Miało być dobrze dla pacjentów.

PODKARPACIE. Gdzie dwóch (świadczeniodawców) się bije tam trzeci (pacjent) korzysta?

Według rozporządzenia każdy ubezpieczony miał mieć możliwość skorzystania z nocnej i świątecznej wyjazdowej opieki medycznej jak najbliżej miejsca zamieszkania.

- Szykowaliśmy się na to od kilku lat remontując szpital. Chcieliśmy objąć opieką zachodnio – północną część Rzeszowa. Mamy możliwość zapewnienia opieki 70 tysiącom pacjentów. Konkurs jednak jest przygotowany pod jednego świadczeniodawcę tzn. Wojewódzką Stację Pogotowia Ratunkowego. Tak więc pacjenci, nawet nasi, zamiast zwrócić się o pomoc do naszego szpitala będą musieli cisnąć się w kolejce na pogotowiu – mówi Zdzisław Białowąs, dyrektor ZOZ MSWiA w Rzeszowie.

- Od lat świadczymy tego typu usług, mamy w tym doświadczenie i odpowiednią kadrę. Idealnym rozwiązaniem byłoby robienie tego dalej, oczywiści obok ratownictwa medycznego, mamy przecież osobne zespoły obsługujące to świadczenie – mówi Mirosław Solecki, z-ca dyrektora WSPR w Rzeszowie. – Wykonywanie tych procedur przez kogoś innego może doprowadzić do tego, że pieniądze pójdą gdzie indziej, a wezwania będziemy obsługiwać my, bo większość ludzi w razie kłopotów ze zdrowiem odruchowo dzwoni na pogotowie ratunkowe. Nie zdając sobie sprawy, że ratownictwo medyczne to zupełnie co innego niż nocna i świąteczna opieka wyjazdowa. Na ratownictwo medyczne (obsługuje 340 tys. osób) mamy 10 zespołów w tym cztery z lekarzem. Jeżeli drastycznie wzrosłoby ich obłożenie spowoduje to zator i przeciąży szpitalne oddziały ratunkowe.

- Konkurs przewiduje 26 postępowań w regionie, z tego jedno przypada na Rzeszów, a dwa na powiat rzeszowski – przyznaje Marek Jakubowicz, rzecznik POW NFZ w Rzeszowie. – Nie mogę powiedzieć czy w przypadku Rzeszowa chodzi o jednego świadczeniodawcę (to możliwe gdyby dysponował 4 zespołami wyjazdowymi), czy kilku.

Pielęgniarki środowiskowe też wypadną

- Nasze umowy wygasają końcem lutego. Już teraz mówimy naszym chorym, że od marca będą musiały wzywać kogo innego do podania zastrzyku czy pobrania krwi – mówi pielęgniarka środowiskowa z Przeworska. – Szkoda nam tych ludzi, dla których byłyśmy nie tylko pielęgniarką ale i terapeutką i powierniczką. I jeździłyśmy do nich „świątek, piątek i niedziela”. Komu to przeszkadzało? Kto im będzie robił zastrzyki, zmieniał opatrunki, pobierał krew? Zanim się do tego przyzwyczają jeszcze niejeden telefon w nocy mnie zbudzi. Niestety nie mając umowy będę musiała odmówić.

Nocna i świąteczna wyjazdowa opieka lekarska i pielęgniarska realizowana jest od poniedziałku do piątku od godz. 18 do godz. 8, a także w soboty, niedziele i święta od godz. 8 do godz. 8 dnia następnego

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.