Miasto chce mieć udziały w lotnisku

Prezydent Tadeusz Ferenc chce mieć udziały w lotnisku Rzeszów-Jasionka, ale na ten cel nie zamierza wydawać aż 56 mln zł. Fot. Wojciech Piątkowski

RZESZÓW. Władze miasta są jak najbardziej za finansowaniem portu lotniczego, ale nie zamierzają wykładać aż  56 mln zł.

Władze miasta chcą zostać udziałowcem lotniska w Jasionce. Taką propozycję prezydentowi Tadeuszowi Ferencowi złożyli miejscy radni klubu PO, którzy uważają, że jest szansa żeby miasto wyłożyło 56,6 mln zł i wtedy będzie miało około 10 procent udziałów  w spółce lotniczej. Prezydent jest jak najbardziej “za”, ale nie zamierza wydawać tak dużej kwoty, bo rozłożyłoby to budżet Rzeszowa.

We wtorek większość radnych zagłosowało za wejściem miasta do spółki lotniczej. Prezydent Tadeusz Ferenc obiecał, że podejmie odpowiednie kroki w tej sprawie, tak żeby miasto miało udziały w lotnisku.

W ciągu trzech ostatnich lat w Port Lotniczy Rzeszów-Jasionka zainwestowano 410 mln zł. Dzięki pieniądzom z  Unii Europejskiej w Jasionce wybudowano terminal, rozbudowano płytę lotniskową, wkrótce zostanie oddana do użytku wieża kontroli lotów. Teraz Jasionka to jeden z najnowocześniejszych lotnisk. Żeby port lotniczy rozwijał się dalej potrzebna są kolejne inwestycje.

Dotąd zajmowała się tym spółka Port Lotniczy Rzeszów-Jasionka, w której 53 proc. udziałów ma samorząd wojewódzki, a resztę Przedsiębiorstwo Państwowe “Porty Lotnicze”. Ponieważ to przedsiębiorstwo zaciągnęło kredyt w bankach komercyjnych w wysokości 56,6 mln zl, to właśnie miasto mogłoby wydać taką kwotę na lotnisko i przejąć udziały  za długi.

Kapitał spółki lotniczej Rzeszów-Jasionka to 500 mln zł. Gdyby władze miasta wydały 56,6 mln zł, to miałyby ponad 10 proc. udziałów  w podrzeszowskim Porcie Lotniczym. Z pieniędzy miasta miałaby być wybudowana linia kolejowa między miastem a lotniskiem.

- Prezydent rozmawia z marszałkiem w sprawie udziału miasta w spółce lotniczej – poinformował Wiesław Bek, rzecznik prasowy marszałka województwa podkarpackiego. – Wprawdzie potrzebne jest dofinansowanie w kwocie  56 mln zł, ale na początek wystarczy kilka milionów złotych i już miasto może mieć udziały w lotnisku.

***

Czy prezydent Tadeusz Ferenc znajdzie 56 mln zł na rozwój lotniska? Rzeszów jest obecnie jedynym miastem w Polsce, którego samorząd ma zerowy udział w lotnisku. Np. w Krakowie-Balicach udział miasta wynosi 1 proc., w Poznaniu-Ławicy 35 proc., a w Łodzi-Lublinku aż 94 proc. Skoro marszałek Mirosław Karapyta złożył propozycję, że na początek wystarczy kilka milionów, to może tyle prezydent znajdzie pieniędzy.

Mariusz Andres

do “Miasto chce mieć udziały w lotnisku”

  1. wnuk kolejarza

    Trzebownisko też ewidentnie korzysta z lotniska, które leży na jego terytorium. Podejrzewam, że samych podatków gruntowych od spółki zbiera sporo.
    Więc może niech ta gmina najpierw przejmie – powiedzmy – od 1 do 3 procent udziałów, OK?
    Znaleźli się amatorzy na rzeszowską kasę?
    Niedawno jeszcze było że „Rzeszów im do niczego niepotrzebny”. Już nieaktualne?
    Ale terenów miastu nie oddać ani 1m3. Typowe zachowanie pazernych wójtów podrzeszowskich gmin.

  2. Rzeszowianka

    tak, tak… najlepiej kupić udziały za przysłowiową złotówkę, gdy na lotnisku zdążono w ostatnich latach wydłużyć pas startowy, zbudować płytę postojową, nowy terminal, teraz wieżę… a gdzie Pan był Panie prezydencie wcześniej? To jest trochę jak z przyłączaniem terenów, niech gminy coś porobią, a potem my sobie to weźmiemy. Generalnie jestem za tym, żeby miasto w końcu „zaangażowało” się w lotnisko, choć gdzieś czytałam czyjąś wypowiedź (chyba któregoś z radnych), że najpierw Rzeszów powinien przejąć Trzebownisko o i koło się zamyka. Przecież miasto korzysta i będzie korzystać na tym, że jest lotnisko, które ciągle się rozwija i wcale nie musi być ono zlokalizowane w granicach administracyjnych miasta, choć wiadomo, że wtedy więcej kasy do miasta by szło.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.