Miasto chce przejąć muzeum

Zamek Kazimierzowski w Sandomierzu jest główną siedzibą Muzeum Okręgowego. Dalej pozostanie w rękach państwa, a miasto ewentualnie płaciłoby za jego utrzymanie. Fot. B.Myśliwiec

SANDOMIERZ. Większość samorządów zastanawia się jak się pozbywać muzeów, a królewskie miasto idzie w drugą stronę.

Muzeum Okręgowe ma szansę wejść pod skrzydła samorządu miejskiego. Radni miejscy, choć niejednogłośnie, przyjęli już w tej sprawie uchwałę. Teraz głos muszą zająć radni powiatowi, bo to powiat sandomierski póki co jest organem prowadzącym. I nie wiadomo, czy w tej sprawie nie wypowiedzą się jeszcze radni wojewódzcy, bo w Świętokrzyskim Urzędzie Marszałkowskim nie wszystkim taka zmiana mecenasa się podoba.

Choć sandomierskie muzeum jest prowadzone przez powiat, to na jego utrzymanie łożą też miasto i województwo. Teraz powiat daje pół miliona złotych rocznie, a samorządy miejski i wojewódzki dorzucają się po 250 tys. Jeszcze trzy lata temu dokładało się Ministerstwo Kultury (300 tys.), ale rakiem ze sponsoringu się wycofało.

Z muzeum nie zrobią działalności gospodarczej
Dla powiatu 500 tys. zł to dużo, zwłaszcza że to ledwo wystarcza na utrzymanie, a muzeum powinno się rozwijać. Dlatego zaczął dogadywać się z miastem na temat oddania muzeum. Na takim przejściu muzeum zyskałby powiat, bo płaciłby tylko 250 tys. zł. Tyle samo, czyli bez zmian, dawałby samorząd wojewódzki, a pół miliona płaciłoby miasto Sandomierz. Dlaczego samorząd miejski chce płacić więcej niż dotychczas na utrzymanie muzeum? Bo ma pomysł, skąd wziąć na to pieniądze.

Gdyby samorządy ws. muzeum się dogadały, Muzeum Okręgowe zostałoby połączone w jedną jednostkę z Bramą Opatowską i Podziemną Trasą Turystyczną. Cieszą się one największą popularnością wśród turystów i część dochodów ze sprzedaży biletów, szła by na utrzymanie muzeum. Mogło by tego być nawet więcej niż pół miliona złotych rocznie. Na takie połączenie z dystansem jednak patrzy samorząd wojewódzki, który boi się przekształcenia muzeum w coś na wzór działalności gospodarczo-turystycznej. Sprawa jest delikatna, bo niektórzy radni wojewódzcy tylko szukają pretekstu, żeby zabrać sandomierskiemu muzeum dotację. Burmistrz Jerzy Borowski zapewnił radnych, że samorządy powiatowy i wojewódzki będą dalej finansowo wspierać muzeum, a jego zmianę organizacyjną popiera nawet resort Bogdana Zdrojewskiego. To zapewnienie uspokoiło większość radnych, którzy zgodzili się na przejęcie muzeum. Jeżeli zgodne będą dwa pozostałe samorządy, Muzeum Okręgowe od 1 stycznia przyszłego roku będzie jednostką organizacyjną miasta.

jam

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.