Miasto Szkła przegrało i spadło

Miasto Szkła Krosno po 3 sezonach opuszcza szeregi najlepszych zespołów w Polsce. Fot. Paweł Dubiel

KOSZYKÓWKA. EBL. Krośnieńscy koszykarze przegrali ostatni mecz sezonu w Gliwicach 88:98, który przesądził o ich spadku z Energa Basket Ligi. Na ten jednak zanosiło się już od dawna zważywszy na fakt, że w całym sezonie krośnianie wygrali tylko 6 spotkań.

Miasto Szkła Krosno jechało do Gliwic z nożem na gardle, bowiem praktycznie tylko wygrana dawała zapewniała mu pozostanie w gronie najlepszych zespołów w Polsce. Trudno bowiem było przypuszczać, że walczący z krośnianami o uniknięcie degradacji Trefl Sopot przegra w Koszalinie. Borykający się z kłopotami organizacyjno-finansowymi akademicy mieli bowiem problem ze zmontowaniem składu na to spotkanie, które ostatecznie zakończyło się ich klęską 67:102. Krośnianie mecz w Gliwicach rozpoczęli gorzej niż źle. Najwyraźniej sparaliżowani stawką meczu, grali słabo w ataku, a wręcz katastrofalnie w obronie, dając sobie rzucić w pierwszych minutach aż 39 punktów.13-punktowa strata Miasta Szkła po inauguracyjnej kwarcie w dużej mierze odbiła się na dalszym przebiegu spotkania. Wprawdzie kolejne 10 minut w wykonaniu gości było już zdecydowanie lepsze, ale mimo obiecującego początku i zmniejszeniu strat do zaledwie 8 „oczek” (42:34), ostatecznie do przerwy tracili oni do gliwiczan aż 15 punktów (61:46). Trener Mariusz Niedbalski, który prawdopodobnie pożegna się ze swoim stanowiskiem nie był w stanie na tyle wpłynąć na swoich graczy, by ci uratowali ekstraklasę dla Krosna. Z każdą upływającą minutą w poczynaniach krośnian było widać coraz więcej nerwowości. Czas uciekał, a szanse na utrzymanie się malały z każdą upływającą sekundą. Przed ostatnimi jak się później okazało 10 minutami na parkietach Energa Basket Ligi „Szklany Team” przegrywał 66:79. Wówczas stało się jasne, że tylko cud może go uratować przed degradacją. Ten ostatecznie nie nastąpił. Wprawdzie goście szarpali i w pewnym momencie zbliżyli się na dystans 5 punktów (81:76), jednak ostatecznie nie byli w stanie odwrócić losów spotkania i po trzech sezonach opuszczają oni szeregi najlepszych drużyn w Polsce.

mj