Miasto szykuje podwyżkę cen biletów MPK

Podwyżki cen biletów odczują głównie pasażerowie korzystający z biletów jednoprzejazdowych. Fot. Wojciech Preisner

RZESZÓW. Zmiany taryfy wejdą w życie od 1 lutego 2012 r.

Władze Rzeszowa mówią o zachęcaniu do korzystania z komunikacji miejskiej, tymczasem planują podwyżkę cen biletów. Jeśli radni się zgodzą, od 1 lutego 2012 r. cena jednoprzejazdowego biletu normalnego wzrośnie o 10 gr z 2,3 do 2,4 zł.

Podwyżką cen biletów komunikacji miejskiej Rada Miasta zajmie się już 13 grudnia. Według propozycji Zarządu Transportu Miejskiego wzrosną przede wszystkim ceny biletów jednoprzejazdowych. Najbardziej popularny bilet normalny w strefie miejskiej zdrożeje o 10 groszy, do 2,4 złotego. Bilety ulgowe, zarówno te ustawowe jak i samorządowe mają podrożeć o 5 gr (np. ulgowy samorządowy z 1,30 zł do 1,35 zł).

Ceny biletów wieloprzejazdowych (miesięcznych) pozostaną bez zmian, bo należą do najwyższych w Polsce. Miesięczny bilet sieciowy na terenie miasta kosztuje w Rzeszowie 120 zł. W Warszawie, która jest kilka razy większa i jest tam więcej rodzajów środków komunikacji miejskiej, cena miesięcznej sieciówki wynosi tylko 90 zł. Zdrożeje tylko o 5 proc. bilet semestralny.
Urzędnicy uzasadniają podwyżkę ciągłym wzrostem kosztów eksploatacji, głównie oleju napędowego. Ostatnia podwyżka biletów w Rzeszowie nastąpiła 1 lutego 2010 r. Bilet normalny zdrożał wtedy z 2,10 zł do 2,3 zł.

Co zrobią radni?

Radni patrzą na propozycje podwyżek sceptycznie. Kłóci się ona z lansowaną przez ratusz polityką zachęcania do korzystania z komunikacji miejskiej.

Przy okazji warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną zmianę. Od 1 stycznia 2012 r. dochody ze sprzedaży biletów, które teraz trafiają do kasy MPK będą stanowić dochód miasta. Zarząd Transportu Miejskiego będzie następnie zwracał spółce koszty usług przewozowych według ilości tzw. wozokilometrów. W projekcie budżetu na 2012 r. oszacowano je na 51,6 mln zł.

***

Polityka władz miasta jest zastanawiająca. Od dłuższego czasu przekonują, że robią wszystko, by zachęcić do korzystania z komunikacji miejskiej. Mają temu służyć m.in. znienawidzone przez kierowców buspasy. Dlatego propozycja podwyżek cen biletów zupełnie nie przekonuje. Trudno spodziewać się, że gdy zdrożeją bilety, nawet tylko jednorazowe, w rzeszowskich autobusach przybędzie pasażerów. A o to podobno chodzi prezydentowi Tadeuszowi Ferencowi.

Krzysztof Kuchta

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.