Miasto wyda 6 milionów na przykrycie Mikośki. Skorzysta prywatny przedsiębiorca

 

Zamiast płatnego parkingu prywatnego, po przykryciu Mikośki miasto powinno wykonać bezpłatny miejski parking.

RZESZÓW. Kuriozalne postępowanie ekipy Tadeusza Ferenca.

Aż 6 milionów złotych ma kosztować przebudowa podziemnego kanału i przykrycie potoku Mikośka wzdłuż ul. Siemiradzkiego za ZUS-em. Bez tego prywatny inwestor nie zbuduje w tym miejscu obiecanego parkingu. – To robienie prezentu prywatnej firmie – oceniają radni opozycji.

Rzeszowska firma DomRes w lutym 2009 r. wygrała przetarg na dzierżawę 34 arów gruntu nad potokiem Mikośka przy ul. Siemiradzkiego pod budowę parkingu. Budowę miała rozpocząć w ciągu roku od podpisania umowy i zakończyć ją w ciągu kolejnych dwóch lat. Ten termin już minął.

Urzędnicy brali winę na siebie tłumacząc, że najpierw trzeba wymienić biegnący pod ziemią kanał deszczowy. Na jego remont zapisano w tegorocznym budżecie przeszło 951 tys. zł. Potem kanał miał być przykryty – też na koszt miasta i oddany inwestorowi dla wykonania parkingu. DomRes zapowiedział, że na razie chce wykonać jednopoziomowy parking ze 150 miejscami.

Prezent dla prywatnej firmy

Teraz okazuje się, że prace jakie ma wykonać miasto będą kosztować ponad 6 milionów złotych. To zaskoczyło radnych opozycyjnego PiS. – Jak daleko mają sięgać inwestycje prowadzone przez miasto? Jaki był zakres umowy z dzierżawcą – pytał  Jerzy Cypryś. – Jaki jest sens wydawania 6 milionów z kasy miasta? Robimy prezent prywatnej firmie – ocenił Jerzy Jęczmienionka.

Według urzędników niezbędne jest rozdzielenie kanalizacji sanitarnej od deszczowej, a nie da się tego zrobić bez przebudowy kanału. W przeciwnym razie miasto będzie ponosić wysokie opłaty, które teraz są odroczone. Cztery koncepcje przebudowy tego odcinka Mikośki zakładają wydatki od 6 do 9 mln zł. – Wybrano najtańszy wariant – poinformowali urzędnicy. To nie uspokoiło radnych, bo wychodzi na to przedsiębiorca przyjdzie na gotowe i jego inwestycja ograniczy się do położenia kostki i postawienia szlabanu.

- Czego dotyczy umowa z inwestorem? – dociekał Cypryś. – Odpowiemy na piśmie – stwierdził wiceprezydent Roman Holzer.

Miejska inwestycja przewidziana jest na lata 2012 – 2013. W tym czasie prywatny inwestor, choć dzierżawi działkę nie będzie mógł nadal wykonać obiecanego parkingu.
- Można wywnioskować, że pospieszyliśmy się z przetargiem – stwierdził przewodniczący rady Andrzej Dec.

NASZ KOMENTARZ

Postępowanie urzędników prezydenta Tadeusza jest zadziwiające. Wydzierżawili prywatnemu przedsiębiorcy działkę pod płatny parking wiedząc, że bez wcześniejszej przebudowy podziemnego kanału nie da się zrobić inwestycji. Przebudowa kanału jest pewnie potrzebna. Jednak pomysł, by ułatwiać w ten sposób za grube miliony z budżetu budowę płatnego parkingu jest skandaliczny.

Cała ta sprawa to kolejna kompromitacja ekipy Tadeusza Ferenca. Podpowiadamy najlepsze rozwiązanie: miasto powinno rozwiązać umowę z przedsiębiorcą, a po przykryciu kanału zrobić tam miejski parking. Najlepiej bezpłatny skoro tak czy inaczej miasto musi wydać pieniądze z budżetu. Niech skorzystają mieszkańcy.

Krzysztof Kuchta

 

 

do “Miasto wyda 6 milionów na przykrycie Mikośki. Skorzysta prywatny przedsiębiorca”

  1. bs

    Witam.
    To wszystko woła o pomstę do nieba.Nie wyobrażam sobie tak wielkiej głupoty urzędników miasta.
    Ktoś ma w tym wielki interes i oby nie prezydent.

  2. roman

    po prostu układ – i ktoś gra ” głupa” -ja też bym chciał 6 baniek to przykryję Młynówkę i zrobię następny parking na Słocinie.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.