Międzynarodowy Dzień Czekolady

Kawałek czekolady to chwila przyjemności i zapomnienia.

Uwielbiamy ją gorzką ale kochamy słodką. Może być mleczna, biała, deserowa, z orzechami… Czekolada, która już od XVI wieku jest uważana za napój bogów, ma swój dzień. Dlatego też przypominamy o jej historii i właściwościach.
Kult czekolady stworzyli Majowie (xoclatl – gorzka woda). Ziarna kakaowca służyły im do przygotowania gorzkiego i mocno doprawionego napoju, który stosowali jako ofiarę podczas rytuałów przeprowadzonych przez kapłanów i ówczesną arystokrację. Majowie spisywali wszystkie swoje receptury oraz rytuały z którymi czekolada była związana.
Moneta obiegowa i znak luksusu
Po Majach przyszedł czas na Azteków, którzy przejęli od nich czekoladę, lecz wprowadzili swoje innowacje. Do czekolady dodawali różne smakowe przyprawy: paprykę, wanilię oraz suszone płatki kwiatów, które powodowały, że czekolada zmieniała swój kolor. Dla Azteków była źródłem mądrości i energii, afrodyzjakiem oraz kojącym balsamem. Przez lata ziarna kakaowca były monetą obiegową i znakiem luksusu. Aztekowie wykorzystywali również kakaowiec jako lek na różne dolegliwości m.in. anemię, stymulowanie układu trawiennego, kamienia nerkowe czy gorączki.


Kolumb lubił czekoladę?

Pierwszym Europejczykiem, który skosztował  “napoju bogów” był Krzysztof Kolumb. Jednak na dworze hiszpańskim kakaowiec nie zyskał uznania. Dopiero prawie 30 lat później Hernando Cortez sprowadził “brązowe złoto”, a dzięki mnichom hiszpańskim, którzy do zmielonych ziaren dodali cukier, cynamon i anyż, słodki napój podbił serca Hiszpanów. Przez lata Hiszpanie strzegli tajemnicy czekolady.
W 1580 roku otwarto pierwszą fabrykę czekolady, zaczęły powstawać też wtedy szlaki handlowe. Dzięki Holendrom kakaowiec dotarł aż do brzegów Indonezji.
Dworski przysmak
W XVII wieku za sprawą małżeństwa hiszpańskiej księżniczki Anny z francuskim królem Ludwikiem XIII czekolada wdarła się szturmem na dwory arystokracji europejskiej. Z biegiem lat kompozycję czekolady pitnej zastąpiła czekolada twarda, jednak po pewnym czasie zaczęła tracić zwolenników ponieważ była tłusta i zostawiała osad w naczyniach. Dopiero w 1828 roku holenderski chemik Konrad Jan von Houten, który jest uważany za pierwszego producenta czekolady, wynalazł i opracował metodę, polegającą na oddzieleniu masy kakaowej od reszty surowców. Spowodowało to spadek kosztów produkcji a czekoladowe napoje zyskiwały coraz większa popularność.
Zamiast napoju – tabliczka
Po 1879 roku kiedy to cukiernik Rudolf Lindt wynalazł konchę – urządzenie służące do mieszania składników na jednolitą masę, czekolada zyskała nowe oblicze – tabliczki czekolady, która dzięki aksamitnej konsystencji rozpływała się w ustach. Następny szwajcar – Henryk Nestle wynalazł czekoladę mleczną  po wymieszaniu kakao i mleka w proszku. Włosi natomiast do czekolady dodawali migdały, orzechy i rodzynki. W muzeum czekolady firmy Cadbury w Birmingham w Anglii można skosztować napoju bogów Azteków, nie posiada on jednak oryginalnego aromatu ponieważ kwiat, który nadawał czekoladzie unikatowy smak należy do gatunków wymarłych.
Poprawia nastrój i zawiera witaminy
Czekolada to nie tylko niebo dla podniebienia, ale jak w przypadku czekolady  gorzkiej  źródło minerałów i witamin w tym magnezu. Zawiera fenylotylamine, która powoduje, że po zjedzeniu czekolady rośnie w mózgu poziom neuroprzekaźników (serotoniny, która przeciwdziała depresji oraz zmniejsza podatność na schorzenia układu nerwowego – np. schizofrenię oraz endorfiny -  poprawia  nastrój i potęguje odczuwanie przyjemności). Czekolada zawiera też znikome ilości kofeiny i teobrominy, które mają właściwości uzależniające. Warto więc wiedzieć, że czekolada jedzona sporadycznie może pomóc naszemu organizmowi natomiast jedzona często nie przynosi nic dobrego poza groźbą nadwagi.

Anna Dulęba

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.