Mielec zaczyna dusić się we własnym sosie?

MIELEC. Prezydent nieśmiało zaprasza do Mielca mieszkańców drugiego brzegu Wisłoki

Powierzchnia 47 km kw., 61 tys. mieszkańców. Czy Mielec nie zaczyna już dusić się we własnym sosie? – Absolutnie nie. Mamy sporo wolnych terenów budowlanych i przemysłowych. Jeszcze przez co najmniej 15 lat możemy normalnie funkcjonować we własnych granicach – zapewnia prezydent Janusz Chodorowski, który jednak nie odmówiłby przyjęcia do Mielca miejscowości położonych po drugiej stronie Wisłoki.

Wydaje się, że największe rezerwy lotniczy gród ma na osiedlach położonych przy drodze wojewódzkiej w stronę Dębicy, która w przyszłości ma łączyć miasto z autostradą. Choć faktem jest również to, że niektórzy osiedlają się poza granicami Mielca. Ale wydaje się, że jest to ostatnio modny proces przeprowadzania się z bloków na przedmieścia.

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.