Mieszkańcy: – Hałas z autostrady jest nie do zniesienia

- Jeden wielki szum. To codziennie słyszę, mieszkając przy autostradzie - mówi schorowana Urszula Róg z Wolicy Piaskowej-Potok. Fot. Edward Kłak

– Jeden wielki szum. To codziennie słyszę, mieszkając przy autostradzie – mówi schorowana Urszula Róg z Wolicy Piaskowej-Potok. Fot. Edward Kłak

BORECZEK, WOLICA PIASKOWA. Zamontowane ekrany dźwiękochłonne nic nie pomagają.

- Co z tego, że zamontowano ekrany dźwiękochłonne na autostradzie, skoro przez całą dobę aż huczy od przejeżdżających samochodów – mówią zdenerwowani mieszkańcy podsędziszowskich miejscowości: Boreczka, Wolicy Piaskowej i Czarnej Sędziszowskiej. – Sąsiedzi odcinka A4 od Dębicy do Rzeszowa, który otwarto pod koniec października, nie spodziewali się, że będą musieli żyć w takim hałasie.

- Przez całą dobę nawet w domu słyszę hałas przejeżdżających aut – narzeka Urszula Róg z Wolicy Piaskowej-Potok. – Mieszkam jak w rezerwacie, chyba tylko po to, żeby ludzie mnie oglądali. Mój dom stoi 30 metrów od autostrady zasłoniętej ekranami. Z jednej strony mam las, z drugiej drogę. Tu się nie da żyć, tak jest głośno. Mieszkam z 93-letnią matką i 19-letnią córką, i one też nie mogą wytrzymać tego hałasu.

Nawet do domów oddalonych od autostrady o 500 metrów dociera hałas od przejeżdżających samochodów. W rzeszowskim oddziale Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad dowiadujemy się, że Generalna Dyrekcja budując autostradę i montując ekrany kierowała się decyzją środowiskową wydaną przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Rzeszowie.
- Nie mieliśmy sygnałów od mieszkańców o natężonym hałasie na autostradzie w okolicach Sędziszowa Małopolskiego – poinformowała nas Joanna Rarus, rzecznik prasowy GDDKiA Oddział w Rzeszowie.

- W październiku 2012 r. zmianie uległo rozporządzenie w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu – wyjaśnia Magdalena Grabowska, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. – Przy autostradzie przebiegającej przez Czarną Sędziszowską, Boreczek i Wolicę Piaskową pod względem akustycznym dopuszczalny poziom hałasu wynosi odpowiednio 65 decybeli w dzień i 56 decybeli w porze nocnej.

Analiza porealizacyjna w zakresie rozwiązań chroniących środowisko musi być przeprowadzona w ciągu 12 miesięcy od oddania inwestycji. Jej wyniki RDOŚ ma przedstawić do 18 miesięcy od otwarcia autostrady. Jeżeli analiza ta wykaże przekroczenie norm hałasu przewidzianych w rozporządzeniu, to inwestor jest zobowiązany do zaproponowania takich rozwiązań, które zagwarantują ich dotrzymanie.

Jak dodała rzeczniczka, należy jednak podkreślić, że w sytuacji mieszkańców, którzy do tej pory żyli z dala od infrastruktury generującej hałas, mogą go odczuwać, mimo że będzie się on mieścił w normie. Jest to bowiem dla nich nowa sytuacja.

Mariusz Andres

do “Mieszkańcy: – Hałas z autostrady jest nie do zniesienia”

  1. Wir

    Rozpoczynamy akcję „STOP Hałasowi od Autostrady”

    Proszę to wpisać w Google: STOP Hałasowi od Autostrady

    To obywatelska inicjatywa, której celem jest obniżenie granicy dopuszczalnego poziomu hałasu, a

    tym samym zmiana podpisanego w 2012 roku przez Ministra Środowiska rozporządzenia regulującego

    tę kwestię.

    Projekt obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej „Stop Hałasowi od Autostrady” o zmianie

    niektórych ustaw w związku ze wzmocnieniem narzędzi ochrony przed hałasem zakłada oparcie

    dopuszczalnych norm hałasu na zaleceniach Światowej Organizacji Zdrowia. Przygotowana propozycja

    ustawy dopuszcza również możliwość wykupu nieruchomości poza pasem drogowym, w sytuacjach, w

    których wartość tychże nieruchomości jest mniejsza, niż ich koszt ochrony przed hałasem, na

    wniosek właściciela.

    Inicjatywa musi zebrać minimum 100 tys. podpisów.

    Prosimy o pomoc !

  2. ROMAN

    myślę że P. ana napisała prawdę – prawa jednostki się nie liczą gdy idzie o prawa większości – każda inwestycja dla jednych robi na + dla innych jest – i tak to jest w tym wypadku problemami jednostek nikt się nie będzie przejmował – należy się dostosować i żyć dalej; lotniska/ autostrady/ terminale przeładunkowe/ ruch w mieście np. tramwaje /porty / zakłady – w pobliżu których mieszkają i żyją ludzie generuje konflikt – no ale te 7 miliardów ludzie musi się dostosować – nie ?

  3. Imię (wymagane)

    ekrany akustyczne spelniaja swoja role w zwartej zabudowie. w otwartym terenie moga co najwyzej pelnic role hmm.. czynnika estetycznego. nie ma takiego ekranu, ktory blokowal by halas kilkudziesieciu przejezdzajacych samochodow. dodac trzeba takze, ze fale dzwiekowe, zwlaszcza te niskie, wytwarzane przez ciezkie samochody potrafia wedrowac bardzo daleko wiec nic dziwnego, ze ludziom sie to nie podoba. z drugiej strony dobre pytanie zadala „ana”.

  4. Adam

    Panie Ambroży. Trasa A4 z tego co kojarzę była planowana jeszcze w latach 80 XX wieku. Budujący się wtedy mieszkańcy wiedzieli z zagospodarowania przestrzennego że tędy będzie kiedyś autostrada przebiegać. Ale się godzili na to bo wiadomo było że wybudowanie autostrady w tym kraju to nie lada wyzwanie, i za pewne gdyby nie Euro 2012 A4 na podkarpaciu by po prostu wciąż nie było. Ogólnie to w prawie budowlanym zabronione jest budowanie obiektów bliżej niż 50m od autostrady.

    Ale to jest mało istotne, polecam się przejechać tym odcinkiem A4, jest ona po prostu obudowana ekranami, jedzie się jak w tunelu, i niemożliwe jest żeby hałas ten tak dokuczał jak to twierdzą mieszkańcy. Prawdopodobnie jest ciut mniejszy niż ze zwykłej drogi, ale ponieważ wcześniej była tam cisza absolutna to narzekają co najmniej tak jakby im tam wybudowali fabrykę azbestu pracującą non stop.

    Polecam obsadzić granicę drzewami żeby zrobić sobie drugie ekrany dźwiękochłonne i problem z głowy, ale nieeeeee, lepiej ponarzekać w gazecie jak to źle jest paniee.

    • Ambroży

      To prawda – założenia projektowe były wówczas , ale to nie zmienia faktu do unikania myślenia na etapie realizacji za czasów min. Grabarczyka , czy obecnego min zegarmistrza , aby ilość i jakość ekranów nie była obcesją użytkowników tych autostrad ,zaś dla właścicieli gruntów i domostw przylegających do niej – nie tylko ilością kasiorki za grunty , ale także pomyśleniem nad faktem uciążliwości zamieszkania w pobliżu. O samych ekranach i ich ilości trzeba by było napisać albo pracę doktorska , albo skierować niektóre projekty do prok. z podejrzeniem zamierzonych zysków korupcyjnych , bo tak to określają ci co korzystają z niektórych odcinków autostrad. Same ekrany nawet przy 4 i kilka metrów od okna budynków mieszkalnych uważam za zwykły skandal.

  5. armando

    watę do uszu trzeba baciu wkładać na noc, a baniaka z rańca – i będzie oki

  6. Ambroży

    Mam takie skromne pytanie : czy państwo wraz z sąsiadami byliście wszyscy głosować za koalicją PO ?PSL i czy w trakcie przygotowania dokumentacji projektowej autostrady ktoś z Was spodziewał się czegoś innego godząc się na tak bliski przebieg trasy koło domu! ??

  7. ana

    nie chce przesądzać bo nie znam sytuacji dobrze ale podejrzewam że proponowano im wykupienie ziemi itp. i jak znam zycie w takich sytuacjach „chłop potęgą jest i basta”

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.