Mieszkańcy os. Krakowska-Południe biorą sprawy w swoje ręce

- Bezwzględne dyrygowanie się temu zarządowi skończy. To jest tylko kwestia czasu i zorganizowania się ludzi – mówią członkowie stowarzyszenia mieszkańców os. Krakowska-Południe. Fot. Arkadiusz Rogowski

RZESZÓW. Ludzie czują, że nie mają żadnego wpływu na to, co się na ich osiedlu dzieje, dlatego powołali stowarzyszenie.

- Kasę biorą, a nic nie robią – mówią o władzach Rzeszowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej mieszkańcy osiedla Krakowska-Południe. Mówią, że nie mają zamiaru dalej biernie przyglądać się rosnącym czynszom czy popękanym ścianom, dlatego 2 maja br. powołali do życia własne Stowarzyszenie Mieszkańców Osiedla Krakowska-Południe Członków RSM. Obecnie liczy już 180 członków, którzy chcą po prostu mieć wpływ na to, co się na ich osiedlu dzieje.

Lista “uwag” do zarządu i rady nadzorczej spółdzielni jest bardzo długa. – Mamy najwyższe czynsze w RSM, temperatura wody jest niższa niż powinna być, są problemy ze śmierdzącymi śmietnikami, nie robi się potrzebnych remontów, mamy problemy z korzystaniem z osiedlowego klubu kultury, dokładamy też do sprzątania klatek schodowych i obejść budynków przez firmę zewnętrzną – wylicza prezes stowarzyszenia Zbigniew Karbarz. Jego zdaniem koszty, które ponoszą mieszkańcy osiedla, mogłyby być o 20 proc. niższe.

Problemem mieszkańców os. Krakowska-Południe są również kontakty z zarządem. Skarżą się, że nic nie mogą załatwić. – W ostatnich 10 latach zarząd realizuje swoją politykę ograniczając możliwości kontaktów członków do kontaktu z administracją osiedla – mówi jeden z członków stowarzyszenia. – Pisma grzęzną w segregatorach Rad Osiedli i nie trafiają do zarządu, a to przecież on i rada nadzorcza podejmują decyzje – tłumaczy.

Według administracji, wszystko jest w porządku. – Mieszkańcy przychodzą i wszystko załatwiamy, więc jest tak jak normalnie powinno być – mówi Zdzisław Wysocki, kierownik administracji osiedla i przyznaje, że nic nie wie o utworzonym tu stowarzyszeniu. Podobnego zdania jest prezes RSM-u Zygmunt Haliniak: – Osiedle Krakowska-Południe jest bardzo dobrą wizytówką Rzeszowa, a wszystkie sprawy zgłaszane przez mieszkańców załatwiane są na bieżąco – mówi.

Członkowie stowarzyszenia mają zupełnie inne zdanie i mówią, że pora skończyć z “bezwzględnym dyrygowaniem zarządu”. – To jest tylko kwestia czasu i zorganizowania się ludzi – przekonują. Chcą to zrobić poprzez szerokie połączenie sił mieszkańców, również z innych osiedli. Na Śródmieściu i Baranówce już tworzone są koła, które będą członkami stowarzyszenia mieszkańców os. Krakowska-Południe.

***
Dobrze zorganizowani mieszkańcy nie muszą biernie przyglądać się poczynaniom zarządu RSM. Wspólnie mogą mieć decydujący głos na Walnych Zgromadzeniach, które decyduje o wszystkim, w tym udziela absolutorium zarządowi. Na początku października odbędzie się zebranie członków stowarzyszenia mieszkańców os. Krakowska-Południe. Dokładny termin nie jest jeszcze znany, a zainteresowanych członkostwem i sprawami osiedla prosimy o bezpośredni kontakt ze Stowarzyszeniem (Tel. 503747563 – Maria Misiąg, 516177699 – Maria Warchoł).

Arkadiusz Rogowski

do “Mieszkańcy os. Krakowska-Południe biorą sprawy w swoje ręce”

  1. Michał

    Witam,przeczytałem te wszystkie wypowiedzi i jedno wam powiem drodzy internauci,jeżeli chodzi o Pana Wysockiego to jak najbardziej prawdziwe są wypowiedzi o ignoranci tego Pana.Gdzies kiedyś czerwone koryto wywindowało tego Pana na to stanowisko i zrobił sobie prywatny folwark z spółdzielni,nawet nie wysila się żeby zrobić konsultacje z mieszkańcami,odpowiada impertynencko do petentów mając w nosie ich sprawy.Naprawde nie polecam tego gościa bo to kawał….zastępczyni jego zachowuje się tak jakby dopiero się urodziła.Dwie jednakowo nastrojone dusze…

  2. Roman

    Zbigniew Franciszek Karbarz – Przewodniczący stowarzyszenia

    Sekretarz KZ Predom-Zelmer Rzeszów PZPR 1981 1982 APRz, KW PZPR w Rzeszowie, sygn. 322, k. 212.
    Członek Egzekutywa KM Rzeszów PZPR 06.06.1981 APRz, KM PZPR w Rzeszowie, sygn. 457, k. 121.
    Zastępca Kierownika Wydział Organizacyjny KW Rzeszów PZPR 19.10.1983 1984 APRz, KW PZPR w Rzeszowie, sygn. 322, k. 212; IPN-Rz-0125/226, k. 313.
    Kierownik Biuro Listów i Inspekcji KW Rzeszów PZPR 1984 1987 IPN-Rz-0125/226, k. 313.
    Były działacz PRL-u. Źródło IPN.
    Obecnie właściciel podupadłej firmy Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowo-Usługowe „Cares” Sp. z o.o. Boguchwała .
    Ten człowiek szuka pracy moi drodzy, bo mu nie idzie.
    Panie kierowniku może jakieś miejsce na miotle by się znalazło dla pana Karbarza, jak się sprawdzi to niech wtedy myśli o zmianach.

    • Ewa

      Nooo, nareszcie ktos sie odważył i napisał o co tak naprawde chodzi Karbarzowi, bo jedno jest pewne, NA PEWNO NIE O DOBRO MIESZKAŃCÓW. O to już „zadbał” m.in. będąc ładnych kilka lat Przewodniczącym Rady Osiedla Krak-Południe, biorąc niezłe diety, załatwiając swojej firmie zlecenia na roboty /m.in. słono zapłacone, sławetne, rozlatujące sie po dwoch latach głowne schody osiedla od Solarza do Rataja/. Takich przykładów „dbałości” Karbarza, ale o własną kasę i nieprawdopodobnej wręcz hipokryzji w historii Osiedla znaleźć można wiele- ale jakżeby inaczej – stara komunistyczna szkoła! I co ciekawe- nieprawdopodobny spryt. Przycicha, kiedy robi sie koło niego smród /upadek komunizmu i utrata intratnego stołka w KW PZPR-niefart/, lud pracujący zajęty harówką dla kawałka chleba wogóle nieświadom albo szybko zapomina i po latach PAN KARBARZ objawia się jako DOBROCZYŃCA LUDZKOŚCI / przew. rady osiedla, członek rady nadzorczej spółdzielni-słyszał ktoś może o jakichś spektakularnych osiągnięciach za jego kadencjii??/, kiedy ponownie robi się smród / nie zostaje wybrany ponownie ani tu ,ani tu / znow przycicha na kilka ładnych lat i jak Feniks z popiolów wyrasta nam znów dziś UZDROWICIEL OPATRZNOŚCIOWY – Przewodniczący Stowarzyszenia Uciśnionych Mieszkańców!
      Ileż razy jeszcze narodzie pracujący damy sie wodzić za nos i pozwolimy traktować jak idiotów?

  3. kobieta_pl

    Witam. Nie wiem dlaczego tak się dzieje że z łatwością każdemu przychodzą słowa krytyki pod adresem drugiego człowieka ? Czy Administracja Osiedla NIGDY NIKOMU NIE ZROBIŁA NIC DOBREGO na około 15 tyś. mieszkańców ?? Jeżeli stać nas na to aby lżyć i krytykować to może też wyraźmy i te drobne ale jakże ważne pozytywne opinie. Ja mam właśnie opinię pozytywną – w ciągu 15 minut od zgłoszenia awarii była u mnie ekipa która sprawnie i profesjonalnie usunęła awarię za co BARDZO DZIĘKUJE ….. a TAK NA MARGINESIE ZAPYTAJCIE ILE SIĘ CZEKA NA USUNIECIE AWARII NA INNYCH OSIEDLACH I WSPÓLNOTACH :)

  4. Wojtek

    Do wspaniałego stowrzyszenia .Chciałbym bardzo wiedzieć na czym chcecie zaoszczędzić te 20 %??
    Ciekawe czy wy jako starsi wiekiem pracowaliście w czasach PRLU tak wydajnie i bez żadnych przekrętów.
    Myśle ,że za czasów PZPR pracowaliście niezbyt wydajnie i wyznawaliście zasadę „czy się stoi ,czy się leży tysiąc złotych się należy ” ,więc teraz nie grajcie wielkich pracocholików.
    Proszę wielkiego „CZŁONKA ” o odpowiedź na ptanie.

  5. Baltazar

    Uwierze że w Polsce się zmienia jak zlikwidują spółdzielnie mieszkaniowe.

  6. partyzant obiektywizmu

    Popieram stowarzyszenie. Wielki szacunek. Bierność tylko umacna bezkarność. Mam pytanie do pana Zdzisława Wysockiego, pani Marii Prostak, Barbary Kuźniar, Grażyny Baran, Grażyny Lip, Ireny CIerpiał kiedy zaczną uczciwie i rzetelnie pracować (nigdy). Kiedy któraś z pań zostanbie w pondziałek do 17.00 (nigdy)?Kiedy czas na zmiany? Prosze przestać załatwiać prywatne sprawy w godzinach pracy. Powołać młodego, inteligętnego kierownika (nie Marię Prostak).

  7. Sławek

    p. Wysocki niby KIEROWNIK administracji osiedla „przyznaje, że nic nie wie o utworzonym tu stowarzyszeniu”. Za samo takie stwierdzenie w normalnie zarządzanym przedsiębiorstwie p. NIBY KIEROWNIK już by nie pracował.
    Jak KIEROWNIK może tak stwierdzić? – oznacza to, że nie wie co się dzieje na jego „podwórku” lub nie interesuje się tym, lub wykazuje totalną ignorancję ludziom od których m.in. zależy jego stanowisko pracy – nie wiem co gorsze… .
    Stowarzyszenie nie powstało po to aby komuś zrobić na złość, a jedynie po to aby zmobilizować działania zarządu RSM oraz Administracji.
    Prawda jest taka, że RSM jest źle zarządzane, źle są wydatkowane pieniądze przykładów jest mnóstwo: place zabaw dla dzieci, sprzątanie, brak nadzoru nad remontami skutkiem czego balkony sypią się zaraz po zejściu brygad (swoją drogą ciekawe jak będzie z elewacją), odwieczny problem parkingów – p. Wysocki twierdzi że się nie da.
    Wszystko można, ale trzeba słuchać ludzi. Ludzie (mieszkańcy) również mają dobre pomysły, a nie stawać okoniem do wszystkiego – bo najłatwiej przyjść na 7 do pracy i wyjść o 15, po co się męczyć.
    Trzeba nowego kierownika młodego z ambicją, bo p. Wysocki jest kierownikiem wyłącznie dlatego, że jest wygodny dla Zarządu RSM – ale niestety nie idzie to w parze z wygodą MIESZKAŃCÓW.

  8. KRAKOWSKA POLUDNIE

    MAM PYTANIE DO PANA WYSOCKIEGO. CZY PRZY DALSZYM OCIEPLANIU BUDYNKOW NASZEGO OSIEDLA MOZE PAN WYEGZEKWOWAC OD WYKONAWCOW MONTAZU BUDEK LEGOWYCH DLA PIEKNYCH I POZYTECZNYCH PTAKOW – JEZYKOW? PRAGNE POGRATULOWAC DETERMINACJI MIESZKANCOM BUDYNKU NR 17 PRZY ZBYSZEWSKIEGO, KTORZY ZABLOKOWALI OCIEPLANIE W TRAKCIE OKRESU LEGOWEGO!!! PANIE KIEROWNIKU JUZ TERAZ FIRMY OCIEPLAJACE POWINNY BRAC TO POD UWAGE!!! W LECIE JEDEN JEZYK POTRAFI „UPOLOWAC” NAWET 1800 KOMAROW!!!- KOCHAJMY PTAKI MONTUJMY BUDKI LEGOWE!!!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.