Mikośka wstrzymuje parking za ZUSem

W tym miejscu, za Zakładem Ubezpieczeń Społecznych ma powstać parking. Kiedy powstanie? Zapewne nieprędko. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Przykryją rzeczkę, wtedy ruszą z budową parkingu.

Nasi radni po raz kolejny się przeliczyli. Chodzi o koszta związane z przykryciem rzeczki Mikośki, po których to pracach mogła by wreszcie ruszyć budowa obiecywanego od dawna parkingu za ZUSem. Choć początkowo na ten cel urzędnicy miejscy planowali wyłożyć ok. 6 mln. zł, firmy, które chciały by podjąć się realizacji tego zadania żądają sum wyższych i to prawie trzykrotnie. Cóż teraz? Ratusz albo uciuła wymaganą sumę, albo do skutku będzie szukał tańszych firm. A wizja parkingu niestety coraz bardziej się nam rozmywa.

Przypomnijmy. Rzeszowska firma DomRes w lutym 2009 r. wygrała przetarg na dzierżawę 34 arów gruntu nad potokiem Mikośka przy ul. Siemiradzkiego pod budowę parkingu. Budowa miała się zakończyć w ciągu dwóch lat. Termin upłynął, a parkingu nie było.

Urzędnicy miejscy tłumaczyli wówczas, że najpierw trzeba wymienić biegnący pod ziemią kanał deszczowy, przykryć go i dopiero oddać inwestorowi. Na ten cel miało pójść z budżetu miasta 6 mln. zł. To robienie prezentu prywatnemu inwestorowi – burzyli się wówczas przeciwnicy działań Ratusza. – Za te prace powinien płacić inwestor, a nie miasto. Sprawa trafiła do rzeszowskiej prokuratury, która przekazała ją Dębicy. Tam 12 marca b.r została umorzona. Z informacji uzyskanych w prokuraturze dowiedzieliśmy się jednak, że wpłynęło odwołanie, więc sprawa powróci.

Co teraz z długo wyczekiwanym parkingiem? Najpierw trzeba przykryć Mikośkę. Firmy, które stawiły się do przetargu żądają jednak za to od 14 mln zł do 17 mln. zł. Urzędnicy muszą więc raz jeszcze przeanalizować oferty, sprawdzić, czy aby sam przetarg nie został źle skonstruowany i go powtórzyć  lub uciułać brakujące pieniądze.

***
Zarzut niegospodarności Ratusza nadal jest w prokuraturze. Oby tym razem sprawa nie została umorzona, tylko winni zostali pociągnięci do odpowiedzialności.

Katarzyna Szczyrek

do “Mikośka wstrzymuje parking za ZUSem”

  1. gościunia

    Może niech dziadziu Ferenc da na parking to co chce wyłożyć na kolejkę :P

  2. realista

    To niech Prezydent zrezygnuje z grajacej fontanny i wielu innych niepotrzebnych pierduł. Tak jak w Spółdzielni Mieszkaniowej, liczył się dla niego tylko efekt zewnętrzny, czym mydlił oczy lokatorom. Nie ważne co było wewnątrz i w jakim stanie. Kiedy zacznie patrzyć pod nogi a nie tylko do góry?

  3. wiesiek

    ZUS chce parking niech buduje za swoje. Za pieniądze które zabierają chorym rencistom emerytom sobie na nagrody mają na parking nie?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.