Milioner bankrut winny wyłudzeń

Biznesmenowi groziło do 8 lat pozbawienia wolności, sąd skazał go na połowę tej kary. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Zapadł prawomocny wyrok w sprawie biznesmena oskarżonego o szereg wyłudzeń

Sąd Okręgowy uznał winnym i podtrzymał wyrok pierwszej instancji w sprawie 60-letniego Jerzego B. Akt oskarżenia przeciwko znanemu tarnobrzeskiemu biznesmenowi zawierał 13 zarzutów. Tylko w przypadku trzech zarzutów dotyczących wyłudzeń były milioner został uniewinniony.

Proces biznesmena, który w latach 90. był jednym z najbogatszych mieszkańców Podkarpacia ruszył w listopadzie ub. roku. 60-latek zanim jego firma została postawiona w stan upadłości, zatrudniał 400 osób, robił interesy z ministrami z europejskich krajów i handlował towarami o wartości setek milionów złotych. Był potentatem w branży obrotu paszami i nawozami i handlował prosiętami, których rocznie na rynek wypuszczał nawet 350 tysięcy sztuk. W 1998 roku, rynek żywca załamał się jednak, biznesmen nie otrzymał planowanych kredytów i jego firma niemal z dnia na dzień zbankrutowała.

Jak ustaliła prokuratura, w ostatnich miesiącach przed ogłoszeniem upadłości firma Jerzego S. zamówiła i nie zapłaciła za towary warte ok. 600 tysięcy złotych. Były to między innymi węgiel, olej opałowy, stal, sprzęt agd, a także kredyty bankowe i usługi transportowe. O te wyłudzenia mężczyzna został oskarżony, gdy po niemal dekadzie ukrywania się poza granicami Polski wpadł w lutym 2011 r. w ręce policjantów, gdy wylegitymował się nieswoim dowodem osobistym.

Jerzy B. przez cały czas trwania procesu nie przyznawał się do winy. Winę za bankructwo firmy zrzucał na spadek cen prosiąt, a po ogłoszeniu upadłości na syndyka, który jego zdaniem sprzeniewierzył majątek wart 30 mln zł.

W maju br. zapadł prawomocny wyrok w sprawie Jerzego B. Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu podtrzymał wyrok Sądu Rejonowego, który uznał byłego biznesmena winnym 10 spośród 13 zarzucanych czynów i skazał go na 4 lata pozbawienia wolności oraz obowiązek naprawienia szkody w stosunku do dziewięciu podmiotów w kwocie około 350 tysięcy złotych.

Mężczyzna od lutego 2011 przebywa w zakładzie karnym. Twierdzi, że nie ma żadnego majątku. Jedynie garnitur.

Małgorzata Rokoszewska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.