Miłość pchnęła go do nielegalnego pobytu w Polsce

Fot. Serwis BiOSG

GMINA DYNÓW. 33-latek z Algierii przebywał nielegalnie w jednej z miejscowości w gminie Dynów. Niby nic niecodziennego, ale przybył tam z… Austrii. Powód? Miłość do Polski poznanej na Facebooku.

Strażnicy graniczni z Sanoka dowiedzieli się, że w pewnym domu w spokojnej gminie Dynów już od kilku tygodni pomieszkuje jakiś obcy mężczyzna, najprawdopodobniej pochodzący z Afryki. Postanowili zatem odwiedzić wskazany adres i sprawdzić któż tam gości. Okazało się, że to 33-letni Algierczyk, który nie miał dokumentów wymaganych do pobytu w Polsce, za to w bazach Systemu Informowania Schengen miał zakaz podróżowania w tej strefie. Dodatkowo strażnicy graniczni ustalili, że mężczyzna stara się właśnie o azyl w Austrii i nie wolno mu było opuszczać tego kraju. Cóż zatem pchnęło 33-latka znad Dunaju nad San? Ano okazało się, że po prostu miłość. Algierczyk kilka miesięcy temu poznał na Facebooku mieszkankę podkarpackiej wsi i zadurzył się. Postanowił nielegalnie, ale jednak odwiedzić ukochaną, z którą planowali rychły ślub.

Romantyczna wycieczka do Polski nie skończyła się dla tego związku dobrze. Póki co decyzją sądu umieszczono 33-latka na 3 miesiące w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców w Białymstoku, a docelowo w ramach procedury Dublin III ma on zostać przekazany do Austrii. Ślubne plany algiersko-polskiej pary będą chyba musiały poczekać.

emka

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o