Mineralna woda zdrowia… nie doda

- Już kilka wód o niewielkiej mineralizacji określanych dotychczas jako naturalne wody źródlane zostało w ostatnim czasie przemianowanych na naturalne wody mineralne, pomimo tego, że nie przybyło im wcale tych ważnych, życiodajnych składników mineralnych – mówi Tadeusz Wojtaszek. Fot. Autor

PODKARPACIE. Klient nabity w butelkę. Kupujemy wodę mineralną która nie różni się od “kranówy”.

Połowa wód w sklepach to wody prawie pozbawione składników mineralnych! Niewiele różnią się od wody w kranie.

Już od dwóch lat obowiązują przepisy, które pozwalają wręcz na jawne oszukiwanie klientów. Wcześniej woda mineralna musiała zawierać składniki mineralne w odróżnieniu od tzw. wody źródlanej, która musiała być tylko czysta. Dzisiaj każda woda wydobywana spod ziemi może otrzymać etykietę naturalna woda mineralna mimo, że nie zawiera wcale składników mineralnych albo ma ich tylko śladowe ilości.

Specjaliści sugerują picie wód średniozmineralizowanych zawierających w każdym litrze od 500 do 1500 miligramów składników mineralnych oraz wód wysokozmineralizowanych gdzie ta zawartość jest większa niż 1500 mg na litr. Informacje o zawartości znajdziemy na etykiecie. Natomiast w sklepach dominują głównie wody niskozmineralizowane (poniżej 500 mg/l).

- Woda mineralna jest niedocenianym elementem diety. Dobra woda jest w stanie pokryć nawet 30 procent naszego dziennego zapotrzebowania na niektóre składniki mineralne. Obowiązujące od dwóch lat przepisy dopuszczają, że teraz każda woda podziemna spełniająca określone warunki czystości, rozlewana do butelek może być nazwana “naturalną wodą mineralną”. Niestety tylko niektóre z tych wód mogą mieć korzystny wpływ na zdrowie – mówi Tadeusz Wojtaszek, ekspert ds. wód mineralnych Polskiego Towarzystwa Magnezologicznego im. prof. Juliana Aleksandrowicza oraz kierownikiem programu “Woda dla zdrowia” (www.wodadlazdrowia.pl).

Artur Getler

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.