Minimum trzy punkty

Dziś w Kielcach i jutro w Bełchatowie zagrają na zakończenie 2010 roku siatkarze Asseco Resovii.

PLUSLIGA. Zarówno z Fartem Kielce jak i PGE Skrą Bełchatów, czyli najbliższymi rywalami Asseco Resovii, w I rundzie zespól Ljubo Travicy wygrał po 3-1.

- Musimy zdobywać punkty obojętne w jakim meczu. Planem minimum na ten wyjazd są trzy punkty, które musimy przywieść – stwierdza szkoleniowiec ekipy z Rzeszowa, Ljubo Travica.

Dziś rozegrana zostanie XIV seria spotkań, a jutro w Bełchatowie resoviacy zagrają zaległy mecz z XII kolejki. – Nie jest najlepszym rozwiązaniem grac mecze dzień po dniu, ale nie ma co narzekać. Skra jest w takiej samej sytuacji jak my, bo w środę zagra z AZS Częstochowa – mówi Wojciech Grzyb.

Nadzieje Farta

Kielczanie jak na beniaminka PlusLigi spisują się bardzo dobrze. W poprzedniej kolejce po raz pierwszy w historii swoich występów w najwyższej klasie rozgrywkowej wygrali na wyjeździe (w Olsztynie zwyciężyli 3-0). Mimo, że ostatnio przytrafiła się im wpadka w Pucharze Polski – przegrali z GTPS w Gorzowie Wielkopolskim 2-3 nastroje w zespole są bardzo dobre. – Nie mamy nic do stracenia, a faworytem środowego meczu na pewno nie jesteśmy – mówi trener Farta, Dariusz Daszkiewicz i dodaje. – We własnej hali przegraliśmy jedynie z Skrą Bełchatów i Wieluń, a ograliśmy między innymi wicemistrza Polski Jastrzębie czy też AZS Politechnikę Wierzę, że zespół powalczy również skutecznie z Resovią. W I rundzie w Rzeszowie zagraliśmy dobre spotkanie ale przegraliśmy 1-3. Teraz nasza szans są znacznie większe, ale musimy być skuteczni i grac na maksa – dodaje szkoleniowiec Farta, który po cichu liczy jeszcze, że jego zespół załapie się do czołowej szóstki. – Mamy jeszcze jakieś szanse na awans, choć są one iluzoryczne. By je zachować musimy w środę wygrać – kończy trener Daszkiewicz. Zespół Farta w trakcie świątecznej przerwy opuścił 25-letni przyjmujący Michał Żuk, który przeszedł do zespołu Tytana AZS Częstochowa.

Na razie myślą o Skrze

Resoviacy zdają sobie sprawę, że w pojedynku z beniaminkiem czeka ich twarda walka, ale nie dopuszczają myśli o porażce. – Jedziemy po zwycięstwo – zapowiada szkoleniowiec ekipy z Rzeszowa, który najbardziej obawia się żeby jego podopieczni nie byli za bardzo mysalmi przy meczu w Bełchatowie. – Boję się tylko, żeby zawodnicy za bardzo nie myśleli o Skrze, bo wtedy to może być spory błąd. Najpierw musimy wygrać w Kielcach, a dopiero później myśleć o Bełchatowie – stwierdza Travica, który ma zespół w komplecie, choć drobnych urazów nie brakuje.

Przeciążony bark Grozera

Po ostatnim meczu przed świętami nie trenował Gyorgy Grozer. Niemiecki atakujący po raz pierwszy w zajęciach uczestniczył dopiero w poniedziałek. – Miał problemy z barkiem, wiec może być czasami tak, że nie będzie w 100 procentach sprawny, będzie trochę obawa, by nie przeciążyć barku. Treningi zaczął dopiero po świętach i wygląda dobrze, ale zobaczymy jak będzie w meczu – Travica.

Fart – Asseco Resovia: środa, godz. 17

Rafał Myśliwiec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.