Minister Skarbu Państwa sprzedaje Gamrat Lentexowi

JASŁO. Proces prywatyzacji wchodzi w decydującą fazę.

Nie pomogły protesty pracowników, ani pisma redagowane przez związkowców i adresowane do Ministerstwa Skarbu Państwa. Ten parafował umowę sprzedaży 85 procent akcji jasielskiego ZTS Gamrat firmie Lenteks z Lublińca. Pracownicy jasielskiej spółki nie kryją obaw wynikających z takiego obrotu sprawy. W środę spotkają się z prezesem Lentexu i zostaną ustalone warunki pakietu socjalnego.

Przypomnijmy: Po tym jak spółka giełdowa Lentex, produkująca włókniny i wykładziny podłogowe, wycofała się z warunków oferty wiążącej resort skarbu państwa postanowił dać szansę na nabycie 85 proc. akcji Gamratu firmom z listy rezerwowej: Lergowi z Pustkowa, producentowi żywic syntetycznych oraz francuskiej firmie Gerflor, zajmującej się produkcją wykładzin (pozostałe 15 procent akcji mają otrzymać pracownicy zakładu).

Nieskuteczne protesty i interwencje

Tymczasem zupełnie niespodziewanie do gry wrócił Lentex. Pracownicy Gamratu nie kryli zdziwienia i oburzenia decyzją Ministra Skarbu Państwa, który znów dopuścił tę firmę do negocjacji równoległych w sprawie nabycia akcji Gamratu. Jeszcze w ubiegłym roku zorganizowali pikietę, która była wyrazem niezadowolenia załogi ze sposobu realizacji procesu prywatyzacji przez MSP, który i tak zdecydował o sprzedaży Gamratu Lentexowi.

- Jesteśmy rozczarowani decyzją ministra. Myśleliśmy, że spojrzy na tę sprawę inaczej, trzeźwiejszym okiem – komentuje bez owijania w bawełnę Władysław Dzik, przewodniczący jednego ze związków zawodowych Gamratu. – Nasze interwencje, które podejmowaliśmy w sprawie prywatyzacji Gamratu, okazały się niestety bezowocne – stwierdza ze smutkiem.

Negocjacje w sprawie pakietu socjalnego

Dzik mówi, że prezes Lenteksu, Eryk Karski, chce się spotkać z załogą Gamratu. – Spotkanie ma być poświęcone sprawie pakietu socjalnego – informuje przewodniczący. – Będziemy walczyć o zabezpieczenie miejsc pracy, płacy i akcji pracowniczych – stwierdza Dzik. I dodaje, że przez przeciągający się proces prywatyzacji cierpią pracownicy, którzy obawiają się o przyszłość swoją i zakładu – dodaje.

- Ludzie wiedzą, że Gamratowi jest potrzebna dobra prywatyzacja. Oczekują oni, że zakład przejmie inwestor wiarygodny, który zapewni dalszy stabilny rozwój firmy, w której pracują – podkreśla.

Wioletta Zuzak

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.