Minister zdrowia kasuje łóżka dla chorych!

Ministerstwo planuje, by większość zabiegów na okulistyce wykonywano w systemie chirurgii jednego dnia, jak np. w mieleckim szpitalu. Fot. Anna Moraniec

Ministerstwo planuje, by większość zabiegów na okulistyce wykonywano w systemie chirurgii jednego dnia, jak np. w mieleckim szpitalu. Fot. Anna Moraniec

PODKARPACIE. Według Ministerstwa Zdrowia, mamy za dużo łóżek w szpitalach. Zmniejszanie zaczyna od okulistyki – zabieg i do domu. Pacjent nie musi leżeć w szpitalu.

Na oddziałach okulistycznych w Polce jest 3250 łóżek, ale z analizy przeprowadzonej przez Ministerstwo Zdrowia (MZ) wynika, że wystarczyłoby… 40. Mniej optymistyczny jest w tej kwestii prof. Marek Rękas, konsultant krajowy ds. okulistyki. Jego zdaniem, nie można likwidować prawie wszystkich. Aby zapewnić bezpieczeństwo powinno pozostać ok. 500 łóżek – 10 – 20 na województwo. Reszta nie jest potrzebna. Tylko w Rzeszowie, na dwóch oddziałach okulistycznych jest ich 52. Powinno być 15? W regionie okulistyka jest jeszcze w Krośnie i Przemyślu.

Według resortu i specjalistów, większość zabiegów okulistycznych czy terapii da się przeprowadzić w trybie jednodniowym. W Polsce jednak nie ma takiej tradycji. W 2017 r. tylko 60 proc. zabiegów usuwania zaćmy było wykonywanych w trybie jednodniowym, w reszcie przypadków pacjenci zostawali w szpitalu na noc. W innych państwach UE ok. 90 proc. pacjentów wychodzi po zabiegu zaćmy do domu tego samego dnia. – Tak naprawdę całodobowej opieki szpitalnej wymagają jedynie chorzy z urazami, niektóre schorzenia leczone zachowawczo czy po operacjach wymagających kilkudniowego powrotu do zdrowia – przekonuje krajowy konsultant.

Ministerstwo chce więc dążyć do tego, aby hospitalizacje w okulistyce ograniczyć do minimum. Pierwszym krokiem było wprowadzenie w lipcu przez NFZ zarządzenia, które zmienia system finansowania wielu zabiegów okulistycznych. Teraz szpital otrzymuje tyle samo pieniędzy, niezależnie od liczby dni, w których pacjent przebywa w placówce, co ma zniechęcić do przetrzymywania pacjentów. Do tej pory sposób finansowania był uzależniony od liczby dni pobytu.

- Na jednym oku zaćmę miałam usuwaną w trybie jednodniowym, a na drugim zostałam w szpitalu do drugiego dnia. Szczerze powiem, że gdybym miała przejść kolejny taki zabieg wybrałabym opcję z pobytem w szpitalu, czułam się pewniej i byłam zaopiekowana. Samo wyjście do domu, ubieranie, rozbieranie, wsiadanie do samochodu sprawiło, że oko dłużej mnie bolało i gorzej się goiło – mówi pani Bronisława z Rzeszowa.

Anna Moraniec

do “Minister zdrowia kasuje łóżka dla chorych!”

  1. hijena

    szpitale wynająć na jakies SPA i agencje towarzyskie.Zainteresownym leczeniem się wywiesić na drzwiach NFZ pelna listę zielarzy ,babek zaklinaczek ,ekoidiotów, itp.uzdrawiaczy.

  2. asa

    Nie kasuje tylko porządkuje, trochę uczciwości pismaki

    • dobra rada

      „Przyjdzie Owsiak i wyrówna „,a pismaki znowu zawyją z zachwytu ,że taki” łaskawca” się znalazł ,co posyła psy z puszkami na obroży ,by one zbierały na emerytów ! Co tam nasze składki ,ważne są łowsiaki i to, że polatają „jaszczembiem „F16 hehehehehe!

Skomentuj

Uważaj, co piszesz. W Internecie nie jesteś anonimowy!

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.