Mistrz nad przepaścią

Czy sanoczanie (nz. Martin Vozdecky – strzelec 6. bramki dla Ciarko w niedzielnym meczu) podniosą się z kolan i wtorkowy mecz w Krakowie nie będzie ostatnim w półfinałowej rywalizacji mistrza z wicemistrzem Polski? Fot. Paweł Bialic

PLH. We wtorek w Krakowie półfinał nr 6, w którym Cracovia może sobie już zapewnić awans do finału.

Jeśli hokeiści Ciarko PBS Bank KH Sanok nadal marzą o obronie mistrzowskiego tytułu, nie mogą sobie pozwolić na porażkę zarówno we wtorek w Krakowie, jak i ewentualnym czwartkowym meczu w Sanoku. – Sytuacja jest trudna, ale zrobimy wszystko, żeby dziś wygrać – zapewniają zgodnie sanoczanie.

Podopieczni Stefana Mikesza w miniony weekend nie wykorzystali szansy na objęcie prowadzenia w półfinałowej rywalizacji z Comarch Cracovią. W sobotę wprawdzie wygrali 3-1, ale dzień później w dramatycznych okolicznościach ulegli 6-7 i w rywalizacji do czterech zwycięstw przegrywają 2-3. Trzecia tercja niedzielnego spotkania przejdzie do historii, bowiem padło w niej aż 10 bramek, w tym trzy w ostatnich dwóch minutach.

- To była bardzo zacięta tercja, padło mnóstwo bramek. Mogła się podobać – mówił po meczu napastnik Cracovii, Damian Słaboń. – Przez dwie tercje nie zanosiło się na naszą porażkę, ale późniejsze błędy sprawiły, że zeszliśmy z lodu pokonani. Chcąc utrzymać szansę awansu do finału, musimy wygrać w Krakowie. Oczywiście podejmiemy taką próbę i postaramy się to zrobić. Szybko musimy się odbudować psychicznie i zapomnieć o niedzielnej porażce – mówi II trener mistrzów Polski, Marcin Ćwikła.

Bez atutu lodowiska
- To było spotkanie pełne emocji, pełne bramek i sytuacji. Uważam, że to był niesamowity mecz. Ciężko walczyliśmy, by wygrać. W trzeciej tercji kilka razy prowadziliśmy dwoma bramkami, ale Sanok za każdym razem zbliżał się na tego jednego gola. Dawno nie widziałem takiego meczu w polskiej lidze – wspominał niedzielny pojedynek trener “Pasów”, Rudolf Rohaczek, który dodaje: – Jeszcze nie jesteśmy w finale. Do tego potrzebne jest nam jeszcze jedno zwycięstwo. Najlepiej w Krakowie. To jest play-off i szansę oceniam jednak 50 na 50.

- Będziemy walczyć i robić wszystko, by sprawić niespodziankę i awansować do finału. Liczymy na naszych kibiców – dodaje Słaboń. Na pocieszenie sanoczanom pozostaje fakt, że w tegorocznej batalii półfinałowej atut własnego lodowiska nie ma większego znaczenia. W pięciu dotychczasowych spotkaniach, aż trzykrotnie wygrywali goście. We wtorek pora zatem na czwarty triumf!

CRACOVIA – CIARKO
wtorek, godz. 19

Marcin Jeżowski

do “Mistrz nad przepaścią”

  1. mieszkaniec rzeszowa

    Sanok mistrzem Polski w 2013!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.