Mistrz pobił „Harcerzy”

Bogdan Oliferchuk (w zielonym stroju) rzucił mistrzom Polski aż 8 bramek. Fot. PAP

SUPERLIGA. Stal zaprzepaściła szansę na 3. miejsce.

Nie mogło być inaczej. Mistrzowie Polski, choć przetrzebieni kontuzjami, “rozjechali” jak walec przemyski Czuwaj. Niewiele brakowało, a zespół Bogdana Wenty rzuciłby “Harcerzom” aż 50 bramek!

Przemyska hala dawno nie przeżywała takiego oblężenia. Już na dwie godziny przed rozpoczęciem meczu z powodu braku miejsc, wielu kibiców zostało odprawionych z kwitkiem.

- Gospodarze mimo dużej różnicy grali bardzo ambitnie do samego końca i chwała im za to – wypowiadał się z pełnym szacunkiem Sławomir Szmal, bramkarz Vive, choć ciężko nie odnieść wrażenia, iż była to z jego strony czysta kurtuazja. – W piłce ręcznej trzeba szanować przeciwnika, wynik nie zawsze jest rzeczą pierwszorzędną – wtórował mu Bogdan Wenta.

Czuwaj świetnie zaczął mecz. Paweł Sar obronił rzut karny wykonywany przez Rastko Stojkovicia, a Mateusz Kroczek wykończył efektowną wrzutkę. Im dalej w las, tym, zgodnie z przewidywaniami, Vive przejmowało jednak kontrolę na boisku, niemal miażdżąc Czuwaj.

CZUWAJ    26
VIVE    47
(11-24)

CZUWAJ: Szczepaniec, Sar, Jarosz – Dziatkiewicz, Nowak 2, Kroczek 4, Kostka 3, Stołowski 2, Śliwka 2, Hataś, Oliferchuk 8, Misiewicz 1, Papaj, M. Kubiszal 4, D. Kubisztal.
VIVE: Szmal, Losert, Buchcic – Grabarczyk, Tomczak 8, Jurecki 4, Tkaczyk 2, Olaffson 3, Bielecki 2, Jachlewski 8, Stojković 6, Lijewski 2, Buntić 5, Musa 5, Zorman 2.

Sędziowali Tomasz Wrona (Kraków) i Andrzej Kierczak (Michałowice). Kary: 8 min. – 16 min. Widzów 900.

Gdyby goście byli skuteczniejsi, mecz mógłby zostać rozstrzygnięty już do przerwy. Tak się nie stało głównie za sprawą kilku udanych parad Kryńskiego.

Na kwadrans przed końcem Stal przegrywała 20-25. Dziesięć minut przed końcem nasz zespół zdołał zmniejszyć stratę do trzech trafień (25-28), do remisu na trzy minuty przed końcem doprowadził Babicz, po chwili trafił jednak Adamuszek, a grający słabe zawody Szpera popełnił błąd i goście rzucili kolejna bramkę, rozstrzygającą o losach meczu.

STAL Mielec 31
MMTS Kwidzyn 33
(15-19)

STAL: Kryński, Lipka – Wilk 4  , Janyst 2, Krieger 5 , Sobut  , Szpera 1, Babicz 6, Gawęcki  , Gliński 2, Krzysztofik 2, Kostrzewa 10
MMTS: MMTS: Suchowicz, Szczecina – Pacześny , Mroczkowski 3, Peret 3, Sadowski 4 , Adamuszek 5, Nogowski 8, Seroka 2, Łangowski 4 , Daszek 4, Rombel, Klinger   1

Kary: 8 min oraz 4 min. Widzów: 1500.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.