Mistrz zbiera śmieci

- Na początku trochę się wstydziłem. Swoją godność i wykształcenie musiałem zostawić w domu… - mówi Fot. Grzegorz Bończak
– Na początku trochę się wstydziłem. Swoją godność i wykształcenie musiałem zostawić w domu… – mówi Mirosław Kaźmierczak. Fot. Grzegorz Bończak

ZAHUTYŃ. Ma 61 lat i kilka tytułów Mistrza Polski w gimnastyce i kulturystyce. Poznaj historię niezwykłego trenera.

Ma 61 lat i kilka tytułów Mistrza Polski w gimnastyce, fitness i kulturystyce na koncie. Ostatni medal przywiózł z Kielc, gdzie na mistrzostwach weteranów wywalczył srebro. Codziennie od kilku lat wstaje o piątej rano, wsiada na rower, do którego ma doczepiony wózek i jedzie do Sanoka, gdzie w poszukiwaniu surowców wtórnych przeszukuje śmietniki.

Mirosław Kaźmierczak mieszka w Zahutyniu pod Sanokiem. W wiejskiej szkole przez wiele lat uczył WF-u. Teraz jest na emeryturze. W miejscowej świetlicy trenuje młodych sportowców zrzeszonych w klubie UKS Spartanie Zahutyń. Sport to całe jego życie, a zaczęło się, gdy był małym chłopcem. – Byłem mały i wątły. Koledzy nieraz spuszczali mi lanie. Pomyślałem sobie, że zacznę ćwiczyć, żeby nabrać mięśni i być silniejszy – wspomina pan Mirosław.

– Na początku trochę się wstydziłem. Swoją godność i wykształcenie musiałem zostawić w domu… Brałem plecak, rozglądałem się dookoła, czy nikt nie widzi i wskakiwałem do pojemnika na śmieci. Kilka razy w połowie drogi chciałem zawrócić, nie chciałem, aby zobaczył mnie ktoś znajomy. Ale powtarzałem sobie: Jestem Spartanem, jestem najlepszy – i jechałem dalej.

Zbiera głównie puszki po napojach i inne metalowe przedmioty, np. garnki czy stare patelnie. To, co uzbiera sprzedaje, a za zarobione pieniądze kupuje stroje gimnastyczne dla zawodników. – Jeżdżę bez względu na pogodę, mróz czy deszcz. Nie chodzę z czapką po sponsorach, jakoś sobie radzę i nie narzekam. Uważam, że jest wiele osób, które bardziej niż ja potrzebują pomocy – mów trener młodych gimnastyków.

Historia Spartana w Ekspresie Reporterów
Niezwykłą historią Spartana zainteresował się Wojciech Barczak, reporter Ekspresu Reporterów. Dzięki niemu Mirosława Kaźmierczaka poznała cała Polska. – To niezwykły człowiek. Kiedy zgłosiłem temat moim wydawcom, pozwolili, a nawet nakazali mi zrobić reportaż o Spartanie – mówi nam Wojciech Barczak, autor reportażu.

Napisali o nim także reporterzy lokalnego portalu iSanok.pl., a Elżbieta Mazur, sanoczanka, dziennikarka TokFm, która współpracuje także z portalem iSanok.pl wymyśliła akcję „Wrzuć puszkę, pomóż spełnić marzenia przyszłych mistrzów”. – Wszyscy pijemy napoje w puszkach, teraz zamiast wyrzucać je do pierwszego lepszego kosza, możemy je wrzucić do specjalnego pojemnika akcji i tym samym przyczynić się do pomocy młodym sportowcom, którzy chcą realizować swoje marzenia. Chcemy też pokazać Sanok i jego mieszkańców w pozytywnym, nowoczesnym i ekologicznym świetle. To prawdopodobnie jedyna taka akcja w Polsce! – mówi Elżbieta Mazur.

Specjalny pomnik został ustawiony w Sanoku na stacji paliw Grosar. Każdy może wrzucić tam puszki lub inne metalowe rzeczy i w ten sposób pomóc młodym zawodnikom spełniać marzenia. I tak ruszyła lawina pomocy. Ludzie dzwonią, pytają, gdzie mogą wpłacać pieniądze dla pana Mirka. Inni zbierają puszki, przeszukują kuchnie w poszukiwaniu starych garnków, które mogliby przekazać Spartanom. – Dla nas gimnastyka to nie tylko sport i godziny spędzane na treningach. To przede wszystkim świetny sposób na walkę z własnymi niedoskonałościami i słabościami. Wiadomo, nikt nie jest idealny i tak samo jest z nami. Przychodzą tutaj różni ludzie i z różnych powodów. Sport to tylko dodatek, my się tutaj uczymy też trochę życia, kształtujemy charakter. Miro to fantastyczny człowiek. Dla każdego zawsze znajdzie czas, porozmawia, kiedy mamy problem – mówią Klaudia i Paulina, gimnastyczki.

Sam pan Mirosław był bardzo zaskoczony liczbą ludzi, którzy chcą mu pomóc. Choć pieniędzy nie chce, my podajemy numer konta, na jakie można wpłacać pieniądze dla klubu. – Nie spodziewałem się tego i jestem bardzo zaskoczony. Jest mi trochę wstyd, bo nie wiem, czy zasługuję na to wszystko. Z całego serca wszystkim dziękuję za każdą puszkę, każde dobre słowo. To motywuje mnie i moich zawodników, do jeszcze cięższej pracy – powiedział pan Mirosław.

Pytany o to, czy teraz zrezygnuje z codziennych wyjazdów w poszukiwaniu surowców wtórnych odpowiada. – Nie ma szans, chyba bym już nie potrafił zrezygnować. Dawno już pokonałem wstyd. Robię to dla moich zawodników, oni są najważniejsi – kończy trener.

Jeśli chcesz pomóc Mirosławowi Kaźmierczakowi prowadzić klub, możesz wpłacić pieniądze na podany numer konta:

9286 4200 0220 0100 7395 1900 01 UKS Spartanie, Zahutyń 22, 38-500 Sanok

Martyna Sokołowska

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
16 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
mirek
mirek
6 lat temu

trudno wyjść z podziwu.trzymam kciuki

Jacek Osman "Zahir"
Jacek Osman "Zahir"
7 lat temu

Jestem moderatorem portalu gimnastycy.pl. Chętnie pomożemy Panu Mirosławowi. Jeśli ktoś jest w stanie udostępnić mi numer telefonu do niego będę wdzięczny. Mój nr 602 237 139.

jadwiga
jadwiga
7 lat temu

Pełny szacunek dla takich ludzi. Życzę zdrowia i powodzenia. człowiek jest tyle wart ile od siebie może dać innym więc Pan jaest wart bardzo wiele !!!!!

tomasz
tomasz
7 lat temu

wspaniały człowiek trenował mojego syna a sam daję mu puszki i cały złom bo wiem że to nie idzie na marne nawet dałem panu Mirkowi opuszczone gniazdo szerszeni co miałem na strychu a on umieścił je w muzeum w domu ludowym w Zahutyniu chwała Spartanowi !!!!!!!

ania
ania
7 lat temu

POlska tuska

jadwiga
jadwiga
7 lat temu
Reply to  ania

co do tego ma TUSK -prymityw ludzki nie ma granic

xxx
xxx
7 lat temu

Świetna akcja ! warto wspierać takich ludzi jak Pan Mirosław. A tak nawiasem świetny teks autorki ! ;)

Ali
Ali
7 lat temu

Polecam obejrzenie filmiku na youtube „MiRU – Spartan – cz.1” i „MiRU – Spartan – cz.2” http://www.youtube.com/watch?v=Sz5qV3y71ME

Paweł
Paweł
7 lat temu

Może jakiś numer konta pana Mirosława PLN/BTC/LTC?

ROMAN
ROMAN
7 lat temu

po prostu człowiek czynu- pomaga innym i radzi sobie w tej dżungli – może tylko być przykładem dla malkontentów i tych co by chcieli aby wszystko inni mieli im dać.

kriss
kriss
7 lat temu

Dzieki Ci Polsko za twe chojne dary .

łukasz
łukasz
7 lat temu

znam tego gościa i znam opisaną historię, tutaj jest tylko część, trzeba całość przeczytać, aby zrozumieć, o co chodzi, on nie zbiera śmieci dla siebie, tylko dla swoich podopiecznych, młodych sportowców z Zahutynia, zapoznajcie się z całą historią, zapewniam, że warto

hijena
hijena
7 lat temu

nie widzę problemu,facet uczciwie dorabia do skromnej renty,emerytury.Gdyby uprawiał pedofilie,czy napadał na sklepy byłby temat

olo
olo
7 lat temu

Ma emeryturę więc w czym problem , a dorabia sobie tak jak umie.

Paweł
Paweł
7 lat temu
Reply to  olo

Przepraszam przyjacielu, ale ten Pan powinien dostać lepszą emeryture niż ci co pałami lali ludzi na uliacach

hijena
hijena
7 lat temu
Reply to  Paweł

a z tym tematem to do śp.pana Mazowieckiego i ferajny od okragłego stołu