Mistrzowie grają o wszystko albo o nic

Asseco Resovia albo PGE Skra Bełchatów zakończą ten sezon bez medalu. Przed sezonem wydawało się to nie do pomyślenia. Fot. Archiwum

PLUSLIGA. Przegrany z pary Asseco Resovia – PGE Skra zakończy sezon z niczym.

Już w I rundzie play-off (ćwierćfinał) dojdzie do prawdziwego hitu. Chyba nikt przed rozpoczęciem tego sezonu nie pomyślałby, że w tej fazie PlusLigi zmierzą się ze sobą aktualny mistrz Asseco Resovia i wicemistrz Polski sprzed roku, PGE Skra Bełchatów.

- Nie wiem, jak koledzy z Bełchatowa, lecz my na pewno przed sezonem nie chcieliśmy na nich trafić już w ćwierćfinale. Niestety, czeka nas bój o miejsce w czwórce, a jeden zespół zostanie z niczym – mówi libero Asseco Resovii, Krzysztof Ignaczak, a jego vis a vis z Bełchatowa, Paweł Zatorski, dodaje: – My też się tego nie spodziewaliśmy. Czekają nas bardzo ciężkie, a dla wszystkich, mam nadzieję, bardzo ciekawe mecze. Dla jednego z zespołów będzie to ogromna porażka grać o miejsca 5-8 – mówi libero PGE Skry.

Wykorzystać atut własnego boiska
Fani siatkówki spodziewają się już na tym etapie rozgrywek wielkich emocji, ale trudno się dziwić, skoro rywalizują ze sobą tak uznane firmy jak Asseco Resovia i PGE Skra. – To na pewno wielkie wyzwanie dla nas wszystkich – mówi Paul Lotman, przyjmujący Asseco Resovii. – Skra jest bardzo wymagającym rywalem, najtrudniejszym, na jakiego mogliśmy trafić w pierwszej rundzie play-off, ale naszym zadaniem jest przejść do następnej rundy i zrobimy wszystko, żeby awansować do półfinału. Mam nadzieję, że uda nam się wykorzystać atut własnego boiska w pierwszych dwóch meczach. Patrząc na naszą postawę na treningach jestem optymistą, bo widać, że każdy gra coraz lepiej i robi wszystko, żeby być w maksymalnej dyspozycji na te najważniejsze rozstrzygnięcie ligowe – zapowiada Amerykanin.

ASSECO RESOVIA – PGE SKRA
Niedziela, godz. 14.30
Poniedziałek, godz. 18

Rafał Myśliwiec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.