Młodzi ludzie chcą zrewolucjonizować system wyborczy

Kilka setek podpisów poparcia dla JOW i setki balonów jako informacja, że w Stalowej Woli chcą zmiany skostniałego systemu wyborczego. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Zbierali podpisy, puszczali balony. Popierają ich tysiące rodaków znudzonych parlamentarnym partyjniactwem.

W cztery sobotnie godziny wolontariusze z ruchu „zmieleni.pl” zebrali kilkaset podpisów poparcia dla jednomandatowych okręgów wyborczych. To było pierwsze w regionie wyjście „zmielonych” w teren. – Zainteresowanie było spore, choć więcej było pytań, niż podpisów, ale to dobrze, że ludzie się pytają, bo to znaczy, że się naszym ruchem interesują – mówi Bartłomiej Zieliński, koordynator akcji w Stalowej Woli.

„Zmieleni”, którym patronuje Paweł Kukiz, dążą do zmiany ordynacji wyborczej i wprowadzenia do wyborów parlamentarnych okręgów jednomandatowych. Do którejś izby wchodziłby ten, kto uzyskałby największą liczbę głosów. Głosy oddawane byłyby na kandydata, a nie partię, do której należy. W ten sposób zostałby rozbity system partyjniacki w parlamencie.

Z oczywistych powodów większość partii politycznych nie godzi się na wprowadzenie okręgów jednomandatowych. „Zmieleni” chcą zebrać przynajmniej 750 tys. podpisów, żeby wprowadzić projekt zmian wyborczych w formie inicjatywy obywatelskiej. Podpisy zbierane są na stronie internetowej ruchu i w terenie, jak to miało miejsce w Stalowej Woli. Nazwa ruchu wzięła się ze zmarnowanych podpisów poparcia dla JOW. Kiedyś Platforma Obywatelska obiecała, że po dojściu do władzy zmieni system wyborczy na jednomandatowy i Kukiz był tego gorącym orędownikiem. Gdy PO zasmakowała władzy, o obietnicach zapomniała, czyli jak mówi muzyk, podpisy pod JOW zostały zmielone w niszczarce. Sobotnia akcja zaczęła się od minuty ciszy, bo 3 bm. zmarł prof. Jerzy Przystawa pomysłodawca jednomandatowych okręgów. Zakończyło ją wypuszczenie 300 balonów. – Z nadzieją, że dolecą do Warszawy – uzupełnił Zieliński.

System jednomandatowy obowiązuje w wyborach do Senatu. W najbliższych wyborach w ten sposób będziemy wybierać samorządy gminne.

jam

do “Młodzi ludzie chcą zrewolucjonizować system wyborczy”

  1. Ambroży

    To ma dobre , ale i złe strony. Aby wychodzić z takim pomysłem pierwszy krok powinien nastąpić w kierunku zmniejszenia liczby parlamentarzystów z 560 do max.250 !. Drugim krokiem powinno być doprowadzenie do prawdziwie wolnych , niezależnych mediów , które uświadomiły by elektoratowi jak i czym kierować się w wyborach, aby uniknąć takiej wpadki jak w przypadku LPR i Ruchu Palikota ?.
    Nie bardzo też zdaje mi się wyobrazić stworzenie z byle jakiej zbieraniny odpowiedzialnego rządu odpowiedzialnego za państwo i POLAKÓW w sytuacji gdy nawet dzisiejszy poseł Kosecki traci natychmiast swój autorytet twierdząc iż jak już został v-ce prezesem PZPN-u i jako poseł lepiej mieć wszystko na raz nie licząc się z obowiązującym prawem. Twierdzę więc że takim ludziom nie da się wytłumaczyć iż w Polsce na bezrobociu jest wielu bardzo atrakcyjnych i wykształconych osób , także mogących godnie sprawować funkcje poselskie, a może nawet lepiej.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.