Młodzi zrobili wynik

Na zmianie trenera najbardziej zyskał Wiesław Kozubek. Obrońca Resovii z przytupem wrócił do składu – jesienią zagrał w 14 meczach w pełnym wymiarze czasu. Fot. Wit Hadło

II LIGA. Resovia sprawdziła jesienią 21 zawodników. Średnia wieku najlepszej podkarpackiej drużyny wynosi zaledwie 23 lata.

Resovia występuje w II lidze grupy wschodniej czwarty rok, ale jeszcze nigdy na półmetku sezonu nie miała 31 punktów i nigdy nie była to tak młoda drużyna.

- Pracowałem z młodzieżą, lubię stawiać na piłkarzy na dorobku, ale pod warunkiem, że prezentują tak samo wysoki poziom jak ich starsi koledzy – podkreśla Tomasz Tułacz. Nad wyraz udana runda nie sprawiła, że trener “pasiaków” nagle zaczął skakać z radości pod sufit. Nie pozwalają na to problemy sekcji.

Kasa z murawy
Bohaterowie jesieni wciąż czekają na wypłaty, choć ostatnio humory nieco im się poprawiły. Działacze uregulowali dług za sierpień i stają na głowie, by przed końcem roku zapłacić piłkarzom pensje za jesienne miesiące. Ci kasę podnoszą “z murawy”. Wysokość premii za zwycięskie mecze bywała różna, średnio to jakieś 10 tysięcy zł do podziału. Dzięki czterem wygranym na finiszu rundy piłkarze nie zaznali biedy. Niezmanierowany zespół rzadko się skarżył (zawodnikom nie wolno się zresztą wypowiadać na tematy związane z pieniędzmi), za to w każdym spotkaniu walczył do upadłego. Tomasz Tułacz mógł być dumny, że przybił swój stempel. – Chciałem mieć drużynę kojarzoną ze słynnym już resoviackim charakterem – cieszył się.

Pietryka otwiera listę 21
Młodość to wielki atut “pasiaków”. Mało który zespół II ligi tak ochoczo korzystał z zawodników bez większego doświadczenia. Rekordowe na półmetku 31 punktów wywalczyła drużyna, której średnia wieku wynosiła 23 lata. Tułacz wpuścił w bój 21 piłkarzy, rotacja była spora, więc takich, którzy grali przez pełne 90 minut przynajmniej przez 2/3 rundy jest niewielu. Najdłużej na boisku przebywali Marcin Pietryka, Wiesław Kozubek, Andrij Nikanowycz, Konrad Domoń i Dariusz Frankiewicz. Można powiedzieć, starzy znajomi.

Sen Resovii o I lidze od lat nie może się spełnić. Tegoroczna jesienna zdobycz to jednak znakomity kapitał. W sezonie 2009/10 rzeszowianie zdobyli w I rundzie 30 punktów, a na finiszu, do pełni szczęścia, zabrakło właśnie tego jednego “oczka”.

RESOVIA NA PÓŁMETKU
2009 – 30 punktów
2010 – 24 punkty
2011 – 22 punkty
2012 – 31 punktów

Tomasz Szeliga

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.