Młodzieżą do Puław

Kontuzja kciuka wyklucza z gry Macieja Kubisztala na ok. 2-3 tygodni. Fot. Paweł Bialic

SUPERLIGA. Kibice powoli odwracają się od beniaminka.

Atmosfera w szeregach Czuwaju gęstnieje z dnia na dzień. Brak wyników przekłada się na pesymistyczne nastroje i brak wiary we własne możliwości. – Ciężko jest odbudować psychikę i poprawić morale po siedmiu kolejnych porażkach – nie ukrywa trener zasańskiej drużyny, Bogusław Kubicki.

Szansą na powrót uśmiechu na twarze zawodników miało być starcie z Chrobrym Głogów. Grający w kratkę zespół Zbigniewa Markuszewskiego potwierdził jednak brutalną dla przemyślan prawdę, że krótka ławka rezerwowych nie wybacza błędów i niedociągnięć. Po raz kolejny w ostatnim kwadransie “Harcerzom” zabrakło tchu, co przypłacili przegraną. Rozegranie zespołu gości umiejętnie poprowadził natomiast Radosław Jankowski, głównodowodzący Czuwaju z poprzedniego sezonu. To jego bramki pomogły awansować przemyślanom do SuperLigi, jednak szersze horyzonty roztoczył przed nim Chrobry, dlatego ten utalentowany gracz, pomimo sukcesu odniesionego w Przemyślu, zdecydował się na przenosiny do Głogowa. Jankowski rzucił byłym kolegom sześć bramek i okazał się najskuteczniejszym zawodnikiem gości.

Rezerwy w pucharze
Ciężko spodziewać się, że dzisiejszy mecz 1/8 Pucharu Polski z Azotami Puławy zakończy się po myśli Czuwaju. Trenerzy beniaminka zapowiadają, że nad Wisłą dadzą pograć przede wszystkim zmiennikom. – Nie nastawiamy się na nic specjalnego. Chcemy dać szansę młodszym chłopakom i rezerwowym. Nie ma co ryzykować zdrowia – zauważa nie bez kozery trener Kubicki. Przez kilka tygodni z urazem kostki zmagał się bowiem kluczowy rozgrywający Bogdan Olichferchuk, a poważna kontuzja kolana Jozefa Hantaka zmusiła włodarzy Czuwaju do rozwiązania z nim kontraktu. Na domiar złego w meczu z Chrobrym urazu nabawił się Maciej Kubisztal. Kołowy Czuwaju naderwał ścięgna przywodziciela kciuka i będzie wykluczony z gry na ok. 2-3 tygodni. Być może przerwa w rozgrywkach spowodowana okresem reprezentacyjnym pozwoli mu się wykurować już na niezwykle istotne spotkanie z Powenem Zabrze.

Kibice opuścili drużynę?
Inauguracja ekstraklasy sprowadziła do hali przy ul. Mickiewicza 30 nadkomplet publiczności. Z tygodnia na tydzień frekwencja jednak drastycznie maleje, a przyczyny takiego stanu rzeczy należy bez wątpienia upatrywać w słabych wynikach zespołu. – Nie ma się czemu dziwić – mówi Bogusław Kubicki i dodaje. – Prawdziwych kibiców poznaje się w biedzie, a nie gdy wygrana goni wygraną. Pełna hala w spotkaniu z Głogowem na pewno by nam pomogła. Ludzie, a szczególnie kibice potrafią być jednak przewrotni.

AZOTY PUŁAWY – AZS CZUWAJ PRZEMYŚL
Środa, godz. 18 – 1/8 Pucharu Polski

Tomasz Czarnota

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.