Mniej wiceministrów z Podkarpacia

Niemal pewny zachowania swojego stanowiska ministerialnego może być Mieczysław Kasprzak . Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Kurczy się reprezentacja naszego regionu w rządzie.

Lada dzień powinna rozstrzygnąć się sprawa obsad stanowisk sekretarzy i podsekretarzy stanu w rządzie Donalda Tulda. Z nieoficjalnych informacji kursujących w światku politycznym wiemy, że reprezentacja Podkarpacia w rządzie ulegnie znacznemu skurczeniu.

W poprzednim gabinecie nasz region miał swoje pięć minut. Nigdy wcześniej jeszcze nie było tak silnej reprezentacji. Z Podkarpacia wywodziło się dwóch wiceministrów skarbu państwa: Jan Bury (PSL), odpowiadający za niezwykle istotny sektor energetyczny i Zdzisław Gawlik (PO). Wiceministrem gospodarki był Mieczysław Kasprzak, zaś sprawiedliwości Piotr Kluz.

Na pewno do rządu nie wróci Jan Bury. Liderowi podkarpackiego PSL w dużym stopniu zaszkodziła ostra antykampania jaką wytoczono mu niedługo przed wyborami.

- Janek jako osoba odpowiedzialna za majątek państwowy warty miliardy złotych podpadł pewnym środowisko politycznym i biznesowym, które uparły się aby go zniszczyć – mówi jeden z lokalnych polityków. Akcja przeciw niemu nie zaszkodziła mu jednak w pozycji w partii, której jest wiceszefem. Po ostatnich wyborach został z kolei przewodniczącym klubu parlamentarnego PSL. Ze stanowiskiem żegna się najprawdopodobniej również Piotr Kluz, który zapewne powróci do pracy w rzeszowskim sądzie rejonowym.

Pewniakiem do pozostania na stanowisku jest Zdzisław Gawlik. Niemal pewne jest, że swą funkcję utrzyma także jarosławski poseł Mieczysław Kasprzak, który wyrobił sobie dobrą opinię, gdy jako wiceminister gospodarki wdrażał ustawy deregulacyjne, mające na celu ułatwić życie przedsiębiorcom i zmniejszyć biurokrację. Sporo mówiło się o szansach na ministerialną tekę poseł PO Krystyny Skowrońskiej, która miała objąć resort zdrowia albo finansów. Z naszych informacji wynika jednak, że na razie jest to mało prawdopodobne.

Szymon Jakubowski

do “Mniej wiceministrów z Podkarpacia”

  1. noel

    A dlaczego ma byc kwotowa waloryzacja emerytur ? Byli tacy ,ktorzy tyko patrzyli abu jak najszybciej brac te emeryture a teraz chca wyzszej waloryzacji. Pokrzywdzeni !!! Gdzie tak jest?

  2. Normalny

    Kosiniak Kamysz chce wyrolować najnizej zarabiających emerytów i rencistów proponując waloryzację kwotową t y l k o na rok!!!
    W takim układzie lepiej aby peeselowcy odeszli od koryta i oddali władze tym, którzy bardziej zadbaja o najmniej zarabiających

  3. Normalny

    Jasiek Kozienice nie wejdzie ?

  4. aro

    więcej oddawajćie głosów na PiS…

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.