Moda na walenie w Tuska

Od kilku miesięcy trwa frontalny atak na premiera Donalda Tuska i jego rząd. Wcześniej rzeczywiście Tusk był rzadko postponowany na łamach, ale teraz obok uzasadnionych pretensji zdarzają się i takie jak np. to że polskie służby odśnieżania sobie nie radzą. Fakt – nie radzą sobie, ale przecież nigdy sobie nie radziły. Potem przyszła wpadka z nowym rozkładem jazdy i był to kolejny pretekst do popisywania się mediów „indolencją” rządu. Po rozkładzie jazdy nastał czas OFE, czyli otwartych funduszy emerytalnych. Gdy rząd premiera Tuska zaproponował reformę systemu emerytalnego, media pełne były zarzutów, że rząd i premier okradli z pieniędzy przyszłych emerytów. A celem reformy jest między innymi to, aby pełniejszą kabzę mieli przyszli emeryci, a nie zarządcy i pracownicy funduszy emerytalnych, dla których polskie OFE, to istna żyła złota.

Gdy więc rząd postanowił ruszyć OFE, oburzeniem zaczęli pałać w mediach Leszek Balcerowicz i Jerzy Hausner. Pierwszy jest autorem transformacji gospodarczej po roku 1989 i także współtwórcą OFE, w emeryturach mocno zamieszał także Hausner. Obaj panowie ruszyli z atakiem na Tuska, że nie reformuje finansów państwa. Czekałem, kiedy ktoś z uznanych publicystów mających pojęcie o makroekonomii da odpór teoriom obu panów. I doczekałem się. Jacek Żakowski na łamach „Gazety Wyborczej” zapytał tydzień temu Balcerowicza i Hausnera, dlaczego reform, których domagają się teraz od rządu Tuska, nie przeprowadzili gdy każdy z nich zajmował fotel wicepremiera i ministra finansów. Szukałem w następnych wydaniach GW odpowiedzi, ale nie znalazłem.

Balcerowicz zarzuca Tuskowi i jego rządowi, że cóż to jest za prywatyzacja (chodzi o energetykę), gdy państwowe przedsiębiorstwo sprzedaje się innemu państwowemu przedsiębiorstwu. Żakowski zapytał Balcerowicza czy aby pamięta, że to właśnie wtedy gdy Balcerowicz był prominentnym członkiem rządu premiera Buzka, Telekomunikację Polską – firmę przecież państwową, sprywatyzowano poprzez sprzedaż France Telecom, w którym większość udziałów ma francuski rząd, a więc de facto firmie państwowej. Hausnera, broniącego OFE, Żakowski zapytał, czy aby pamięta, że to właśnie on wyprowadził poza powszechny system emerytalny tzw. emerytury mundurowe, co teraz rujnuje finanse państwa. Hausner powinien też pamiętać, że za rządów SLD przeforsowano to, iż każdy górnik, bez względu na wiek, po przepracowaniu 25 lat uzyskuje prawo do pełnej emerytury. To też rujnuje dziś finanse państwa.

A z nagonki na rząd Tuska najbardziej cieszy się prezes Kaczyński. Nabieram coraz większej pewności, że to on wodzi za nos media i to on reżyseruje tę nagonkę. W budowaniu jest pachciarzem, ale w snuciu intryg i skłócaniu ludzi – mistrzem. Mamy więc z jednej strony frontalny atak na rząd Tuska, a z drugiej strony wysuniętego na pierwszy plan Mariusza Błaszczaka, który płaczliwym tonem obwieszcza, że jest poddawany presji przez Monikę Olejnik. Prezes kontynuuje ten wątek, twierdząc, że media są nieobiektywne, jednostronne, dyskryminujące PiS, co oczywiście dzieje się po dyktando Tuska. Sprytne, nieprawdaż?

Krzysztof Pipała

do “Moda na walenie w Tuska”

  1. marta

    Artykuł trafia w sendo !! A może by tak ktoś z Państwa redakcji zajął się Burmistrzem Tyczyna oraz radnymi , którzy na przełomie 2 letniej kadencji doprowadzili miasto i gminę do ruiny, nie czyniąc żadnych inwestycji , bo nie całe 2 km drogi nie można nazwać inwestycjami . Wprowadzają horrendalne haracze bo jak inaczej nazwać opłatę adiacencką która w gminie tyczny jest najwyższa z pośród ościennych i wynosi maximum ustawowe w wysokości 50%- i jak ma się ona rozwijać, jak mają powstawać nowe inwestycje, domy jednorodzinne jak ? Kiedy zgodnie z uchwala mieszkańcy będą musieli oddać do kasy gminy niekiedy po kilkanaście tysięcy złotych!- kompletna porażka Burmistrza, przewodniczącego osiedla oraz pozostałych radnych , którzy dopuścili ta uchwałę pod glosowanie . Kolejnym problemem są tzw oszczędności mając ratować budżet gminy dlaczego tzw bo są to oszczędności kosztem szkół, placówek gminnych a nie kosztem urzędu burmistrza i urzędników. Dyrektorz szkół mają ciąć wydatki na zabawki, przybory szkole, etaty nauczycieli, łączyć klasy by gmina oszczędziła. A w tym samym czasie Pan Burmistrz zatrudnia nowych urzędników, wydawało by się bardzo potrzebnych jednak nie mających żadnego doświadczenia i uprawnień, za takie kwoty, że głowa boli gdyż są one wyższe od zarobków urzędników pracujących lata w tutejszym urzędzie by kleili koperty i kserowali dokumenty – to co stażyści już nie wystarczają !!! Notabene dziwnym trafem są to osoby z otoczenia nowego sekretarz gminy po prostu zwykły zbieg okoliczności . Mało tego w dobie władania Burmistrza i jego nakazom oszczędnościowym na ostatniej komisji finansowej pojawił się wniosek o podniesienie pensji Burmistrzowi aż nóż otwiera się w kieszeni oczywiście na czyj wniosek wniosek sekretarza dlatego uważam , że należny z tym skończyć by Burmistrz przestał czuć się jak pan na włościach i wiedział ,że gmina nie kończy się tylko na rynku i ulicy zagrody !!!!!!!!!!!!!!11

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.