Most wytrzymał obciążenie 600 ton

Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Kiedy pojedziemy autostradową obwodnicą?

16 ciężarówek o łącznej masie 600 ton testowało wczoraj autostradowy most w Nowej Wsi koło Trzebowniska w ciągu autostradowej obwodnicy Rzeszowa. To kolejny sygnał, że Mostostal budujący wschodnią cześć autostradowej obwodnicy Rzeszowa zbliża się do końca. Reszta obwodnicy jednak od ukończenia jest daleka.

Przeszkody, które pokonuje most, to rzeki Wisłok i Mrowla oraz droga krajowa nr 19 (DK19). Obiekt  znajduje się on na odcinku A4 pomiędzy rzeszowskimi węzłami centralnym i wschodnim. Podczas wczorajszych testów most musiał zmierzyć się z 600 tonowym obciążeniem, pomiarów dokonał instytut badawczy Politechniki Rzeszowskiej.

Testowana przeprawa to jeden z najtrudniejszych elementów budowy, z którym wykonawca musiał zmierzyć się budując autostradę w starym zlewisku Wisłoka. Trudnością było też zbudowanie mostu nad DK19 bez zamykania tej drogi. W tym celu zastosowano technologię nasuwania podłużnego, polegającego na wcześniejszym przygotowaniu poszczególnych elementów ustroju nośnego, a następnie nasuwaniu ich na filary.

Z mostu będą korzystać kierowcy jadący autostradową obwodnicą Rzeszowa. Będą jednak dopiero w bliżej nie określonej przyszłości. Bo o ile Mostostal praktycznie kończy prace na swoim odcinku, to sąsiadująca z nią zachodnia cześć obwodnicy ma poważne tarapaty. Niedawno pisaliśmy o problemach wykonawcy firmy Radko. Kiepsko wygląda też prowadzona przez ratusz budowa miejskiego łącznika z autostradą (od ronda Kuronia). To wszystko sprawia, że nowym mostem jak i obwodnicą pojedziemy może pod koniec tego roku.

ArtG

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.