Motywacja dla kibiców

Fot. Wiesław Kozieł
Fot. Wiesław Kozieł

PLUSLIGA. Siatkarze z Warszawy po raz ostatni w hali na Podpromiu wygrali przed dziewięcioma laty.

W sobotę mistrzowie Polski zmierzą się z AZS Politechniką Warszawską, która ostatnie trzy mecze z rzędu zakończyła porażkami bez choćby jednego wygranego seta. Resoviacy w tym sezonie właśnie w pojedynkach z teoretycznie słabszymi rywalami największe problemy mają nie tyle z przeciwnikiem, co z własną koncentracją.

O motywację przed sobotnim pojedynkiem spokojny jest szkoleniowiec mistrzów Polski, Andrzej Kowal. – Zawodnicy musza mieć w sobie taką energię i motywację – mówi i dodaje. – Motywować to chyba bardziej trzeba kibiców, bo na takich spotkaniach robi się bardziej teatr. Zobaczcie atmosferę, jaka jest np. na Bełchatowie, a jaka na takich spotkaniach, jak ostatnio z Budziejowicami czy Bydgoszczą. Ludzie są coraz bardziej wybredni, pojawia się cisza. Wcześniej tego nie było. Ludzie są przyzwyczajeni do meczów o stawkę i może dlatego tak jest – stwierdza trener Kowal, który w sobotę nie może skorzystać z usług Krzysztofa Ignaczaka.

„Igła”, mimo że wznowił treningi, wciąż jeszcze nie jest w pełni gotowy do gry. Tak jak w poprzednich meczach na libero zagrają Nikołaj Penczew i Mateusz Masłowski. Takim manewrem jednak trener Kowal ogranicza nieco sobie komfort zmian, ze względu na limit obcokrajowców.

Zainkasować komplet punktów
Resoviacy w ostatniej kolejce przegrali w Bełchatowie z PGE Skrą 2-3. – Nie ma już sensu wracać myślami do tamtego meczu, tylko skupić się na kolejnym i zainkasować w nim komplet punktów – mówi Peter Veres. – Pamiętajmy, to jeszcze początek rozgrywek i to normalne, że na tym etapie każda drużyna dopiero buduje swoją formę i wypracowuje pewne zagrania. Takie wahania formy na tym etapie sezonu są na porządku dziennym. Każdy mecz jest dla nas okazją do lepszego poznania się i zobaczenia, jak reagujemy na poszczególne sytuacje. Trener, który daje nam przed spotkaniem konkretne zadania do wykonania, też ma później materiał do analizy i może wyciągać wnioski. To jest sport zespołowy i tutaj wiele czynników składa się na to, żeby w tej całej maszynie właściwie funkcjonowały poszczególne trybiki – stwierdza węgierski przyjmujący mistrzów Polski.

Politechnika w dołku
Nastroje w ekipie z Warszawy po ostatnich porażkach nie są najlepsze. – Nie wiem z jakiego powodu, ale od jakiegoś czasu kompromitujemy się na boisku. Jestem załamany naszą postawą, bo jeszcze nigdy w życiu nie grałem w zespole, który przegrywa w taki sposób mecze, przynajmniej te ostatnie – mówi środkowy zespołu ze stolicy, Marcin Nowak.

ASSECO RESOVIA – AZS POLITECHNIKA WARSZAWSKA, sobota godz. 17

rm

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments