Można “pokangurować”

- Fotele do kangurowania są bardzo wygodne, będzie mi ich brakować w domu – mówi Małgorzata Piersiak z Dębicy, która lubi posiedzieć w nich ze swoją córeczkę Julką.

RZESZÓW. Oddział noworodkowy z intensywną opieką medyczną w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym oferuje nowatorskie metody w leczeniu.

- Wspomagamy oddech noworodka metodą polegającą na tym, że respiratorem steruje jego mózg, zapobiegamy uszkodzeniu mózgu u dzieci urodzonych w stanie niedotlenienia za pomocą hipotermii, monitorujemy czynności bioelektryczne mózgu co pozwala wychwycić patologie układu nerwowego propagujemy tzw. kangurowanie, wielogodzinny kontakt matki z noworodkiem nawet tym wymagającym wspomagania oddechu – mówi dr Wiesław Ksyciński, lekarz kierujący oddziałem noworodkowym w WSS w Rzeszowie.

Leczenie hipotermią (zimnem) pomaga niwelować skutki niedotlenienia okołoporodowego, które często skazuje dziecko na wózek inwalidzki. Leczenie polega na schładzaniu ciała noworodka (do 33,5 stopni C) przez 72 godziny w celu wyciszenia (uśpienia) metabolizmu komórek nerwowych. – Ważne by wprowadzić dziecko w ten stan przed upływem 6 godzin od urodzenia. Po tym czasie komórki nerwowe obumierają i już się nie zregenerują – mówi dr Ksyciński. – Na szczęście w tym czasie można dowieźć do nas dziecko z każdego miejsca w regionie , a nawet z ościennych województw, bo tak nowoczesny panel sterujący posiadamy jako jedyni w kraju.

Kolejną nowością jest najnowszej generacji respirator, którego nowatorstwo polega na tym, że o częstotliwości i dawce podawanego tlenu decyduje impuls przysyłany z mózgu dziecka. To sprawia, że są do dawki idealnie dobrane do potrzeb. Mają też aparat do elektroencefalografii (EEG), czyli badań bioelektrycznej czynności mózgu – również jeden z niewielu w kraju. Nieograniczony w czasie zapis EEG pozwala na ocenę leczenia noworodka, jego stanu podczas np. snu, wybudzenia, drgawek, bradykardii (wolniejsza akcja serca) czy tachykardii (przyspieszenie akcji serca). Dzięki aparatowi można będzie zmniejszyć liczbę powikłań neurologicznych u dzieci.

Nasz oddział jest przyjazny i otwarty dla rodziców. Kupiliśmy cztery specjalne fotele do tzw. “kangurowania”, jestem zwolennikiem tulenia dziecka, nawet wielogodzinnego przez mamę lub tatę. To go uspokaja i przyśpiesza powrót do zdrowia – mówi Ksyciński.

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.