Myślał, że popełnił zbrodnię doskonałą

Jacek Ch. przeszło rok czasu po zabiciu żony cieszył się wolnością. Dzięki uporowi rodziców zamordowanej udowodniono mu winę i trafił za kratki. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW, PODKARPACIE. 22 kwietnia telewizja CI Polsat wyemituje odcinek serialu dokumentalnego “Polskie prywatne zbrodnie” poświęcony rzeszowiance zabitej przez męża.

Dokument jest zapisem najbardziej szokujących zbrodni, do jakich doszło w ostatnich latach w Polsce. Każdy z odcinków poświęcony jest innemu, opartemu na faktach zabójstwu, które wydawało się tragiczną śmiercią lub przypadkowym, dziwnym zbiegiem okoliczności. W większości skrytobójca był ojcem, matką, mężem, najlepszym przyjacielem lub kochankiem, zaliczał się do grona najbliższych ofiary. Mordował dla osiągnięcia osobistego zysku – popełniając tak zwaną “zbrodnię w rodzinie”. Często liczył, że popełnia zbrodnię doskonałą.

Poniedziałkowy odcinek o godz. 21.30 i 22 opowie historię 34-letniej Elżbiety Ch. z Rzeszowa, która zmarła w nocy z 17 na 18 grudnia 2008 roku. Nikt wówczas nie przypuszczał, że związek z jej śmiercią może mieć jej mąż – dziś 39-letni Jacek Ch. Po roku okazało się, że to on zamordował żonę, wstrzykując jej śmiertelną dawkę ketaminy. W czerwcu ub. r. Jacek Ch. został skazany na karę dożywotniego więzienia.

Wyglądali na szczęśliwą rodzinę
Reportaż opowiada o życiu małżeństwa Ch., które uchodziło za wzorowe. Młodzi, zdrowi, zakochani w sobie i kochający dwoje dzieci: ośmioletniego Kubę i siedmioletnią Patrycję. Sielanka. Ze śmiercią Elżbiety nie mogli jednak pogodzić się jej rodzice. Nic się im nie zgadzało.

- Mąż Eli jest ratownikiem medycznym z rozległą wiedzą i wieloletnim doświadczeniem. Naprawdę nie był w stanie udzielić jej pierwszej pomocy, nie umiał utrzymać przy życiu do przyjazdu karetki pogotowia? – mówiła Zofia Tańcula, mama zmarłej. Potem, gdy wyszło na jaw, że on wezwał karetkę tylko po to, by koleżanka lekarka (Jacek Ch. pracował na tym samym pogotowiu) wypisała mu akt zgonu, była w szoku. Złe przeczucia podsycało także zachowanie zięcia po śmierci żony. – Córka jeszcze ciepła na łóżku leżała, a on już SMS-a wysyłał do kochanki, że został wdowcem – mówi. – A w tydzień po śmierci córki bawił się z kochanką na sylwestra.

Dlatego umorzenie śledztwa przez prokuraturę zbulwersowało najbliższą rodzinę Eli. Rodzice postanowili za wszelką cenę wznowić śledztwo. Chcieli dowiedzieć się, dlaczego i jak naprawdę umarła ich córka. Na początku lutego 2009 roku prokuratura zleciła szczegółową sekcję zwłok, przesyłając pobrane próbki do dwóch niezależnych laboratoriów badawczych. Dopiero po tym wydarzeniu przeprowadzono bardzo wnikliwy wywiad środowiskowy. To zmieniło opinię, mężu Elżbiety.

Śledczy poznali drugą twarz Jacka
Wielowątkowe, roczne śledztwo zaczęło w końcu przynosić konkretne rezultaty. Zlecona sekcja zwłok przyniosła zaskakujące wyniki. Okazało się, że kobieta zmarła na skutek przedawkowania leku stosowanego wyłącznie przez lekarzy anestezjologów – ketaminy, której poziom kilkakrotnie przekraczał dawkę terapeutyczną. Jak ustalili śledczy, mąż zamordowanej miał dostęp do tego śmiercionośnego specyfiku. Jacek Ch. został zatrzymany. Wyrok w tej sprawie zapadł w lutym 2012 roku. Na jego mocy Jacek Ch. został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności.

Anna Moraniec

do “Myślał, że popełnił zbrodnię doskonałą”

  1. tolek banan

    zdolniaszka z niego. a ten program całkiem niezły

  2. blokers

    bedziemy mieć nowa wersje znanych audycji- Sensacje XXI wieku

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.