Myślami przy ćwierćfinale

Polskie siatkarki dziś mają wolne. Jutro zagrają z kolei o wejście do strefy medalowej. Fot. OSSRB

MISTRZOSTWA EUROPY. Znów głośno o systemie rozgrywek.

Mistrzostwa Europy siatkarek, rozgrywane w Serbii i Włoszech wkraczają w decydująca fazę. Polki po wygraniu grupy C, czekają na rywala, z którym w czwartek zagrają o awans do najlepszej czwórki.

Mistrzostwa Starego Kontynentu toczy się według regulaminu, jaki obowiązywał podczas niedawno zakończonego męskiego turnieju. Jak się okazało, zasady nie były do końca idealne, bowiem jak pokazał przykład polskich siatkarzy, czasami było lepiej przegrać i trafić potem na słabszego rywala niż walczyć w każdym meczu do upadłego.

Wolały Niemki

Polskie siatkarki krótko po poniedziałkowym zwycięstwie nad Rumunią 3-0 szybko udały się do hotelu, by oglądać końcówkę meczu Serbek z Niemkami. Gdyby Serbki wygrały, prawdopodobnie biało-czerwonym o półfinał przyszłoby grać z niemieckim zespołem. Jeszcze gdy trwało spotkanie, polskie zawodniczki nie ukrywały, że wolałyby spotkać się z Niemkami. – Mamy raczej bezpieczną drogę do ćwierćfinału, z Rumunkami jesteśmy faworytkami. Mamy jednak świadomość, że w ćwierćfinale przeciwko Polkom musimy wznieść się na wyżyny naszych możliwości, aby awansować do najlepszej czwórki – mówi trener reprezentacji Serbii Zoran Terzić. Serbki przegrywając pierwsze miejsce w grupie A, zmieniły w ten sposób rozkład swojej drabinki. Jeśli dotrą do półfinału, ich rywalem na pewno nie będą inne faworytki mistrzostw – Włoszki, o ile one same pokonają ćwierćfinałowego przeciwnika.

To nie przestępstwo

Trener Polek Alojzy Świderek po jednym z meczów fazy grupowej nie ukrywał, że miał w zanadrzu możliwość wykorzystania regulaminowych niedociągnięć. – Skoro dopuszcza do tego regulamin, nie jest to żadne przestępstwo, ani gra nie fair. My nie musieliśmy nic kombinować, a na wybór ćwierćfinałowego rywala nie mieliśmy po prostu żadnego wpływu – mówił szkoleniowiec. Polki od wtorku są już w Belgradzie i przygotowują się do czwartkowego ćwierćfinału, w którym wszystko wskazuje że rywalem będzie ekipa gospodarzy – Serbia.

Spotkania barażowe (z udziałem drużyn z drugich i trzecich miejsc w grupach): wtorek, 27 września Turcja – Hiszpania i Holandia – Azerbejdżan (mecz zakończyły się wczoraj po zamknięciu gazety); środa, 28 września Czechy – Francja (godz. 17), Rumunia – Serbia (20); ćwierćfinały – środa, 28 września: Rosja – Turcja/Hiszpania (17.30), Włochy – Holandia/Azerbejdżan (20.30); czwartek, 29 września: Niemcy – Czechy/Francja (17), Polska – Serbia/Rumunia (20).

rm

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.