MZBM chce remontować całe mieszkanie w obecności lokatorów

- Mamy 9-miesięcznego synka dlatego czekamy na mieszkanie zastępcze na czas remontu – mówi Ewelina Bartoszewska. Fot. Arkadiusz Rogowski

RZESZÓW. Lokatorzy przy ul. Grottgera nie zgadzają się na remont bez zapewnienia im tymczasowego lokalu zastępczego

W poniedziałkowym wydaniu Super Nowości pisaliśmy o bezsilności lokatorów dwóch mieszkań przy ul. Grottgera. Wszystkie ściany ich lokum od kilku miesięcy atakuje grzyb, a mimo obietnic ze strony MZBM-u, od długiego czasu nie mogą doczekać się remontu. Po naszej interwencji zarządcy budynku zainteresowali się ich problemem, tyle że sprawę załatwić chcieli po najmniejszej linii oporu.

W poniedziałek o godz. 8:30 pracownicy MZBM-u przyszli do mieszkania Państwa Bartoszewskich w celu przygotowania prac remontowych, ale nie mogli do nich przystąpić. – Chcieli przesuwać meble i kuć metr po metrze. Nie zgodziłem się, bo nie będę z całą rodziną mieszkał przez ten czas na 20 m. kw. Przecież każdy zasługuje na jakąś prywatność – tłumaczy swój sprzeciw Pan Dariusz Bartoszewski. I trudno mu się dziwić, bo jak w jednym pokoju ma przez kilka tygodni mieszkać razem 5 osób, w tym 9-miesięczny syn?

Lokator podpisał dokument, że nie zgadza się na remont bez zapewnienia jego rodzinie tymczasowego mieszkania zastępczego. – Mają dać znać na dniach, co z tym zastępczym. Zobaczymy co się będzie dalej działo – mówią Państwo Bartoszewscy. Nie zostali jednak powiadomieni przez pracowników MZBM-u, że powinni złożyć pisemny wniosek o jego przyznanie do Biura Gospodarki Mieniem. – Pierwsze słyszę od pana redaktora, że trzeba jakieś podanie – mówi Pan Dariusz. Złożenie podania do BMG-u nie gwarantuje jednak lokalu zastępczego. – Jak miasto będzie miało mieszkanie to spełnimy oczekiwanie – mówi Bronisław Wiśniewski, dyrektor ds. technicznych MZBM-u.

Wizyty pracowników MZBM-u nie doczekali się natomiast sąsiedzi Państwa Bartoszewskich – Państwo Wojturscy, chociaż mają ten sam problem. – Ja nawet nie wiedziałem, że byli. Dowiedziałem się od sąsiada, chociaż cały czas byłem w domu – mówi Paweł Wojturski. Dyrektor Wiśniewski zapewnia jednak, że remont obejmie również jego mieszkanie, ale tutaj miasto też będzie musiało zapewnić mieszkanie zastępcze. Dwa lata temu przy poprzednim remoncie rodzina Wojturskich przeżyła piekło. – W jednym pokoju w ósemkę żeśmy siedzieli, a ten cały kurz zabili folią. Cztery miesiące to trwało, a mówili, że będzie szybko – mówi Pan Paweł.

***

 MZBM kazał poczekać lokatorom kilka dni, ale jak dowiedzieliśmy się podań o tymczasowe mieszkanie na czas remontu leży w BGM-ie kilkaset i na decyzję zastępcy prezydenta miasta w tych sprawach czeka się nawet kilka miesięcy. Czy tym razem będzie podobnie?  

Arkadiusz Rogowski

do “MZBM chce remontować całe mieszkanie w obecności lokatorów”

  1. stefam

    Nie dość, że mają mieszkanie od miasta to jeszcze marudzą jak ktoś chce im za darmo wyremontować, jak człowiek kupi własne mieszkanie i je remontuje to nikt mu nie daje lokalu na ten czas

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.