Na daleką północ po 3 punkty

Piłkarze “Stalówki” są faworytem dzisiejszego pojedynku z Wisłą.

Stalowców z Rzeszowa i Stalowej Woli interesują tylko wygrane, Resovia odpocznie.

Piłkarze Stali Sandeco Rzeszów zmierzą się dziś na skraju Puszczy Knyszyńskiej z ostatnią drużyną tabeli Sokołem Sokółka. Przed własną publicznością zagra Stal ze Stalowej Woli. Resovia w dziewiątej kolejce ma wolne.

Sokół to jedyny zespół w lidze bez zwycięstwa, ale ostatnio pauzował i do meczu z rzeszowianami przystąpi wypoczęty. A nasza drużyna powinna się mieć na baczności – do tej pory dwukrotnie mierzyła się z zespołem z Podlasia i ani razu nie zgarnęła pełnej puli.

Zapomnieć o wpadkach

- Trzeba zapomnieć o ostatnich wpadkach i wyjść na boisko z wiarą w zwycięstwo. Innej recepty na dobry wynik nie widzę – podkreśla Damian Wolański, napastnik biało-niebieskich.

Problemem Stali są niewątpliwie kontuzje. Trener Andrzej Szymański znów nie będzie mógł skorzystać z kilku kluczowych piłkarzy. – To rzeczywiście spory problem, bo jak widać rzutuje na wynik. Nie ma jednak mowy, byśmy w meczu z Sokołem oczekiwali innego rezultatu aniżeli wygrana. Zespół potrzebuje dobrego występu, aby się przełamać. Liczę, że od meczu z Sokółką nasze akcje powędrują w górę – dodał Jacek Szczepaniak, prezes Stali Sandeco.

Tylko zwycięstwo

W dużo lepszym nastroju do spotkania z Wisłą Puławy przystąpi “Stalówka”. – Humory dopisują, bo 3-0 nad Pogonią w Siedlcach to naprawdę duża rzecz. Ale nie zgadzam się z tezą, iż byliśmy w dołku. Wcześniejszy mecz z Garbarnią zwyczajnie nam nie wyszedł – tłumaczy Jarosław Piątkowski, skrzydłowy Stali, który odzyskał kapitańską opaskę. – Po meczu w Rzeszowie ze Stalą wokół mojej osoby było trochę zamieszania, ale już wszystko jest OK. Z trenerem Adamusem można się dogadać.
Dla “Stalówki” to trzecie z rzędu starcie z beniaminkiem. – Nie mam pojęcia, czy Wisła jest groźniejsza od Garbarni albo Pogoni, słyszałem jednak, że puławianie mają kim straszyć. Szanujemy rywala, ale interesuje nas tylko zwycięstwo – dodaje Piątkowski. Stalowcy mają tyle samo punktów co wiślacy, rzadziej trafiają do siatki, ale to oni są faworytem dzisiejszego pojedynku. Drużyna z Lubelszczyzny potrafiła co prawda zremisować w Olsztynie i na boisku Stali Rzeszów, jednak na wyjeździe jeszcze nie wygrała.

tsz, p

SOKÓŁ – STAL SANDECO
środa, godz. 15

STAL ST. W. – WISŁA
środa, godz. 16

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.