Na Mielec spada deszcz…trocin

Firmy SSE to nie tylko miejsca pracy, ale również zanieczyszczone powietrze. Fot. Autor

MIELEC. Kolejny “efekt” działalności firm Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

To, że fabryki Specjalnej Strefy Ekonomicznej trują mieleckie powietrze piszemy od lat. Potwierdzają to badania atmosfery, które wskazały przekroczenie norm pyłu zawieszonego PM10. Wykryto także formaldehyd, który może prowadzić do białaczki, powikłanych uszkodzeń lub obrzęku płuc, a nawet raka dróg oddechowych. Ale na tym nie koniec. Bo okazuje się, że w atmosferze nad Mielcem są również… trociny.

Na trocinowe deszcze skarży się Konrad Skiba, szef Rady Osiedla Mościska, który nie ma wątpliwości, że to efekt “działalności” strefowych przedsiębiorstw z branży drzewnej.

– Być może te firmy nie instalują u siebie filtrów czy sit. Tego nie wiem, ale na nasze osiedle co jakiś czas spada grad wiórów, które powstały z obróbki drewna – przekonuje Skiba. – One pokrywają nam samochody i okna. To dla nas naprawdę palący problem. Strefa nam szkodzi i władze powinny coś zrobić, żeby przed tym nas bronić – alarmuje.

Na zanieczyszczone powietrze narzekają nie tylko mieszkańcy os. Mościska. Wiele do powiedzenia na ten temat mają też mielczanie z Cyranki. – Znam osobiście ludzi, którzy stąd wyjeżdżają, bo nie mają tu czym oddychać – skarżyła się pani Krystyna, mieszkanka osiedla. – Smrody są tak dokuczliwe, że pieką oczy i wywraca nam wnętrzności – dodaje.

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.