Na naszych drogach czyha śmierć

Graf. Super Nowości

PODKARPACIE. Mamy tylko jedną drogę z małym ryzykiem wystąpienia wypadku.

Polskie drogi nigdy nie miały opinii bezpiecznych, a podkarpackie wśród nich też nie maja najlepszej sławy. Jednak z raportu przygotowanego przez naukowców z Politechniki gdańskiej wynika, że na Podkarpaciu mamy tylko jedną drogę krajową, na której na każdego użytkownika czeka małe ryzyko bycia ofiarą wypadku.

Na pozostałych ryzyko to naukowcy ustalili na poziomie dużego bądź bardzo dużego. Tylko na niektórych odcinkach stwierdzono, ze jest średnie.

- Jest bardzo źle – mówi pan Michał kierowca z Jarosławia. – Dużo jeżdżę i widziałem już tyle wypadków na podkarpackich krajówkach, że naprawdę strach wsiadać do samochodu. Drogi są pełne wyboi i dziur, a zakręty źle wyprofilowane.

Zdaniem gdańskich naukowców najniebezpieczniejsze drogi w naszym województwie to droga krajowa nr 9 (DK 9) na odcinku Rzeszów – Barwinek, DK 4 na odcinku Rzeszów Jarosław, DK 77 Tarnobrzeg – Jarosław, DK 19 Rzeszów – Nisko, DK 28 Jasło – Sanok a także DK 73 Pilzno – Jasło. Na tych odcinkach, czyli na większości ważnych tras w naszym regionu stwierdzono bardzo wysoki stopień ryzyka padnięcia ofiarą wypadków. Na Podkarpaciu tylko Kilkudziesięciokilometrowy odcinek DK 28 z Przemyśla do Kuźminy został uznany za bezpieczny, bo naukowcy określili ryzyko jako małe.

Uwaga dzieci!
Największą liczbę wypadków z udziałem dzieci odnotowano na DK 77 na odcinkach Tarnobrzeg – Stalowa Wola oraz Leżajsk – Jarosław a także na DK 8 między Strzyżowem a Barwinkiem. Natomiast jeżeli jedziesz drogą krajową nr 9, 19, 4 i 28 to istnieje duże ryzyko, że padniesz ofiarą zderzenia czołowego.

Dlaczego jest tak źle?
Policjanci mówią, że przyczyną wypadków jest jazda na podwójnym gazie, nieprzestrzeganie przepisów oraz brawura. Mają zapewne sporo racji. Jednak kierowcy wymieniają cała masę innych przyczyn. Zatłoczone drogi, gdzie włączenie się do ruch bez wymuszenia pierwszeństwa to niemal cud. Zły stan nawierzchni rozjeżdżonej przez tiry. Nieprzemyślane rozwiązania, jak nie wyprofilowane zakręty, barierki ograniczające widoczność, zbyt wąskie drogi, na których nie można wyprzedzać bez wjechania na przeciwległy pas ruchu. Kierowcy nie przebierają przy tym w słowach. O tym mówi się niestety za mało, bo łatwiej i taniej iść na skróty i wystawiać nowe znaki z ograniczeniami niż poszerzać istniejące i budować nowe drogi.

Artur Getler

do “Na naszych drogach czyha śmierć”

  1. ttt

    a czy przypadkiem na „czarnych” drogach nie było ostatnio generalnych remontów? Rzeszów – Łańcut, Rzeszów – Kraków daje do myślenia

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.