Na otwarciu obwodnicy: premier o niepodległości, prezydent o oddechu

- Premier mógł się, jak zauważył prezydent Przemyśla Robert Choma (z prawej), organoleptycznie przekonać, że na wschodzie nie marnuje się pieniędzy. Fot. Ewa Faber

PRZEMYŚL. Do Święta Niepodległości i powrotu Józefa Piłsudskiego z  magdeburskiej twierdzy do Warszawy nawiązał premier Donald Tusk podczas sobotnich (10 listopada) uroczystości związanych z otwarciem obwodnicy i mostu Brama Przemyska w Przemyślu.

– Dziś, gdy nie musimy walczyć o naszą niepodległość, to właśnie nowe drogi i nowe mosty są także jej symbolem – zauważył prezes Rady Ministrów dodając, że takie inwestycje powinny łączyć Polaków, by wszystkim nam było dobrze w polskim domu.

Prezydent Przemyśla, Robert Choma, wspomniał z kolei o tym, że wizyta premiera na wschodzie jest bardzo ważna, bo może się on organoleptycznie przekonać, na co wydaje się tutaj pieniądze, także te rządowe. – Panie premierze, proszę poczuć nasz oddech, bo jest świeży – zwrócił się do D. Tuska nawiązując zapewne do tego, że tzw. ściana wschodnia jest w innych częściach kraju być może niedoceniana i postrzegana nierzadko, jako zaścianek Polski.

Na obwodnicę Przemyśl czekał w zasadzie “od zawsze”, teraz miasto ma już 4 kilometry drogi obwodowej i nowy most na Sanie. Na całej długości obwodnicy, z wyjątkiem skrzyżowań, górna granica prędkości, jaką mogą rozwijać tam kierowcy, została ustalona na 70 kilometrów na godzinę.

emka

do “Na otwarciu obwodnicy: premier o niepodległości, prezydent o oddechu”

  1. Ambroży

    Z radością

    Z radością patrzę na te twarze,
    Te z pierwszych stron przeróżnych gazet
    Oraz ekranów telewizji;
    Dwie piękne twarze – bez hipokryzji.

    Pierwsza to twarz jest prezydenta,
    Rubaszna , z wąsem i nadęta,
    Mogąca przepowiadać przyszłość,
    Lecz jakby nie skażona myślą.

    Druga twarzyczka jest premiera,
    Lecz ona również nie zawiera
    Wyrazów troski i powagi.
    I wszyscy widzą – król jest nagi.

    Jest jednak wspólna jedna cecha
    Łącząca twarze te w uśmiechach
    Co kierowane szły do ludu,
    Który wciąż czeka spełnienia cudów.

    Dzisiaj z uśmiechów tych zostało
    Bardzo niewiele albo mało
    Bo w twarzach tych w ostatnich dniach
    Najbardziej jest widoczny strach.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.