Na Podkarpaciu kościoły wciąż są pełne

Na Podkarpaciu na niedzielne msze uczęszcza ponad 60 procent ogółu wiernych, w innych regionach znacznie poniżej 50 procent, nawet tylko 26 proc. Fot. Wit Hadło

KRAJ, PODKARPACIE. Coraz mniej Polaków na mszach, ale nie w naszym regionie.

W Polsce tylko 40 proc. katolików uczestniczy w mszy świętej. To najmniej od 30 lat. Według badań z 2011 roku w większości diecezji spadła liczba praktykujących wiernych, ale w trzech podkarpackich wciąż utrzymuje się na tym samym wysokim poziomie.

Najniższą frekwencję na niedzielnych mszach odnotowano w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej (26,6 proc.), szczecińsko-kamieńskiej (26,7 proc.) i archidiecezji łódzkiej (29,8 proc.). Najwięcej osób chodzi do kościoła  w diecezji tarnowskiej (68,2 proc.), następne w kolejności są diecezja rzeszowska (62,7 proc.) i przemyska (60,2 proc.). Średnia krajowa to 40 proc.

Zmniejsza się też liczba osób przystępujących do komunii świętej. Najgorzej jest w archidiecezji łódzkiej, gdzie tylko 10,2 proc osób korzysta z tego sakramentu. Najlepiej jest na Podkarpaciu – w diecezji tarnowskiej do komunii przystępuje 23,5 proc., następnie w rzeszowskiej 21,1 i przemyskiej – 20,7 proc.

- Obserwujemy niewielki, ale regularny, stopniowy spadek  liczby osób regularnie uczestniczących w niedzielnej mszy świętej – stwierdził ks. Wojciech Sadłoń, socjolog Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego. – Spadek dotyczy wszystkich diecezji, niezależnie od tradycyjnego kontrastu między najbardziej religijnym południowym wschodem, a najmniej religijnym północnym zachodem kraju. Nie ma takiego regionu, gdzie wiara byłaby ustabilizowana przez ostanie dziesiątki lat.

Mariusz Andres

do “Na Podkarpaciu kościoły wciąż są pełne”

  1. Poldek

    Żadne przekomarzanie sie nie zaciemni ogólnie spadkowego terndu, tak jest i nadal tak będzie, już mamienie cudami i wiecznym szcześciem od czasu do czasu przeplatane straszeniem ogniami piekielnymi nie są zbyt chwytliwe, czarne hieny do roboty a nie szwędać sie w sukienkach i wyciagac bezustannie tłuste łapska po państwową kasę, kto chce prywatnie łożyć na tą ciągle nienasyconą hydrę to proszę bardzo, wolny wybór, ale ja nie życzę sobie aby moje podatkowe pieniadze przeznaczas na hulaszcze prowadzenie sie kleru jak i na oplacanie odszkodowan za dokonane wykroczenia/przestepstwa…………….

  2. obserwator cyrku

    To wszystko pozory. Nieznacznie spadla ilosc chodzacych do kosciola bo nieznacznie spadla ilosc zywych moherow. Mlodziez jak nie chodzila tak nie chodzi. Chodza dzieci bo ich rodzina przymusza. Malo tego dzieci jak podrastaja to wyjezdzaja za granice na zarobek. Tak wiec tylko stare mohery nie podratuja statystyki.

  3. Kominiarz

    Przyjadą nas nawracać Afrykańczycy. Już przyjeżdżają na przykład o. John Bashobora.

  4. hk

    No jak babcie i dziadki wyumieraja to kościoły będą puste,………

    • K. Bimbała

      A jak myślisz HK z korzyścią dla kogo ?- Francja już mądrzeje i powoli przybywa wiernych, Czechy ,Słowacja po wydostaniu się spod ruskiej opieki też nie boi się iść pomodlić .

      • hk

        A my mądrzejemy i nie chodzimy słuchać ?”farmazonów” o tym jak jesteśmy chciwi,pyszni,jak cudzołożymy…..bo nasi kochani księża robią dokładnie to co nam skrzętnie wytykają!!!!
        A K.Bimbała-pomodlić to ja się mogę wszędzie………………

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.