Na Podkarpaciu praca za 3,5 zł za godzinę

Fot. Archiwum
Wynagrodzenia w Polsce są nawet trzy, cztery razy mniejsze niż za granicą. Fot. Archiwum

PODKARPACIE. Wszystkie chwyty dozwolone, czyli praca w Polsce za 2 zł 40 groszy za godzinę.

Wynagrodzenia w Polsce są nawet trzy, cztery razy mniejsze niż za granicą. Nawet w rzekomo owładniętej kryzysem Grecji pensja godzinowa dla niewykwalifikowanego pracownika to 4 euro, czyli… 16 zł! Na Podkarpaciu standardem jest 6 – 7 zł za godzinę, czyli niemal trzy razy mniej. Zdarzają się jednak pracodawcy, którzy oferują warunki gorsze. Szukając pracowników oferują 5, 4, a nawet 3 zł za godzinę pracy.

– Płace w Polce są bulwersujące – ocenia Piotr Szumlewicz, ekspert z Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych. – Wydajność pracy w Polsce jest wprawdzie o połowę niższa niż w Europie Zachodniej, ale pensje są niższe nie dwukrotnie, a czterokrotnie.

Przykładowo, w państwach takich jak Irlandia, Wielka Brytania, Francja, Niemcy najniższe stawki za godzinę pacy wynoszą około 8 – 10 euro, czyli 34 – 36 zł. Na Podkarpaciu natomiast?

Przeglądając ogłoszenia o pracę, najczęściej przewijają się stawki 7 – 8 zł za godzinę, czyli niecałe 10 zł brutto. Wciąż pojawiają się propozycje pracy za 5 zł netto za godzinę, choć jest ich mniej. Najwięcej jest jednak ogłoszeń, gdzie w ogóle pracodawca nie wspomina o kwocie wynagrodzenia. Dlaczego? Bo często nie ma o czym mówić. Przykładowo: Ogłoszenie o roznoszeniu ulotek – dzwonimy pod wskazany numer telefonu, udając zainteresowanego pracownika. W słuchawce słyszymy, że pracodawca oczekuje od nas pracy na umowę-zlecenie w wymiarze 8 godzin dziennie, zapłaci nam 700 zł, co w przeliczeniu daje 4,37 zł za godzinę pracy.

lewa.qxd

Sprawdzamy inne ogłoszenie. Pomoc przy stoisku mięsnym. Warunki? Praca w wymiarze 45 godzin tygodniowo, tj. od poniedziałku do piątku po 8 godzin, a  w sobotę 5 godzin, bo tyle jest czynny sklep. Za to wszystko pensja 800 zł netto na umowę-zlecenie. Na godzinę wychodzi 4,4 zł – to lepiej niż ostatnio, ale jest jeden haczyk. Po dłuższej rozmowie okazuje się, że w sklepie trzeba być godzinę przed otwarciem i godzinę po otwarciu, aby przygotować i wyłożyć towar oraz posprzątać. Za to pracodawca nie płaci, bo uważa to za obowiązek sprzedawcy! Po dodaniu 2 godzin „bezpłatnej” pracy dziennie wychodzi nam 57 godzin tygodniowo, co daje… 3,5 zł za godzinę.

Rekord padł jednak nie u nas, a na Pomorzu. Tam jeden z pracodawców szukał pracownika ochrony z orzeczonym stopniem niepełnosprawności. Oferował 2,4 zł za godzinę pracy.

Osoby zatrudniane na takie umowy nie mają żadnych praw pracowniczych. Jakby tego było mało, pensje na takich umowach mogą być tak niskie, jak tylko zażyczy sobie pracodawca, a pracownicy, często nie mając innego wyjścia, zgadzają się na takie warunki.

Artur Getler

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Smoczy
Smoczy
7 lat temu

Jeszcze troche,a ludzie nie wytrzymają i wyjdą na ulicę,i czeka nas druga Grecja! Nie dość że wszystko drożeje,to płace maleją,”rząd” narzeka że w kraju coraz więcej ludzi umiera,a rodzi się coraz mniej,no sorry,czyja to zasluga? Jak przyszli rodzice mają odłożyć na swoje dziecka,z czego niby,skoro ledwie wystarczy na opłaty i ledwie na dowiązanie końca z końcem? Ludzie nie przykładają się do pracy,dlatego wydajność jest coraz mniejsza,bo co ma zmotywować człowieka do pracy,to że będzie mógł zapłacić czynsz lub rachunki,a potem martw się sam za co przeżyjesz do „10”?? Jaka płaca,taka praca!

Rzeszowianin
Rzeszowianin
7 lat temu

To wszystko jest zasługą rządu. Ciągle rosną koszty pracy! Z roku na rok pracodawca musi zapłacić coraz więcej za utrzymanie pracownika! Wybierzcie jeszcze raz Donalda to będziecie pracować za 3 miski ryżu na dzień! Donald górą. A że naród głupi do Donald dyma i dyma. Każdy narzeka ale nikt nie ma odwagi wyjść na ulicę.

Paweł
Paweł
7 lat temu

a miała być druga Irlandia…jak to TUSK obiecywał…

Małg.
Małg.
7 lat temu

W Anglii najniższa płaca brutto wynosi 6, 19 funta /godz. Praca legalna , poprzez agencję . Rzeszów – żenada !

ala
ala
7 lat temu

dozylismy paradaksolanych czasow, ze najlepiej pracowac na panstwowym. praca stabilna i zarobki najlepsze. u prywaciarzy kicha bo rzezbia niemilosierni. a za komuny to bylo odwrotni. teraz w innych rozwinietych krajach praca w sektorze panstwowym to obciach. tam pracuja nieudacznicy zyciowi i zarabiaja najmniej. a w polsce masz uklad to do budzetowki i jestes krol. u prywaciarzy pracuja nedznicy. ale najmadrzejsi to po prostu spieprzaja z tego polskiego bagna. chca zyc godziwie

Ambroży
Ambroży
7 lat temu
Reply to  ala

Biznes działa na Podkarpaciu ,że strach pisać- to gorzej w niektórych wypadkach niż niewolnictwo, na czarno , za najniższą stawkę, a biznesmeni biorą nawet zasiłek dla bezrobotnych i korzystają z wielu środków pomocowych nawet UE. Niekiedy normalnego człowieka może to porazić , gdyż trzeba by go nazwać czubem że dopuszcza takie wersje za wiarygodne!.

Dd
Dd
7 lat temu

Wydajność powinna być czterokrotnie niższa, a nie o połowę. „Jaka płaca , taka praca”. A swoją drogą , to dlaczego „Unia” która narzuca nam praktycznie wszystko, nie nakaże wyrównania w Polsce najniższej płacy do poziomu unijnego? Ceny mamy takie same, a nawet wyzsze niż w Unii, a zarobki takie jak w Bangladeszu.