Na rowerze bym się pogubił

Fot. Wit Hadło

ŻUŻEL. – Chcę się bawić żużlem, cieszyć swoją dobrą jazdą kibiców – mówi najnowszy nabytek krośnieńskich “Wilków”.

Paweł Hlib ma w najbliższym sezonie szansę zostać największą gwiazdą II-ligowej drużyny KSM Krosno. – Nigdy nie startowałem jeszcze w II lidze, ale tego faktu nie uznaję jako krok do tyłu w mojej karierze – mówi PAWEŁ HLIB.

- Co przesądziło o tym, że ostatecznie wybrał pan ofertę KSM Krosno?
- Kilka czynników. Krośnieńscy działacze złożyli mi konkretną ofertę, nasze rozmowy nie trwały długi i szybko doszliśmy do porozumienia. Za Krosnem przemawia także fakt, że będzie mi tu po drodze, bowiem na Podkarpacie sprowadzają mnie również sprawy biznesowe, bowiem nie utrzymują się tylko i wyłącznie z żużla.

- Krosno będzie już pana piątym klubem w karierze, jednak po raz pierwszy wystartuje pan w II lidze.
- Liczę, że uda mi się tu odbudować swoją dobrą formę. Czasem trzeba zrobić dwa kroki do tytułu, aby potem zrobić jeden krok do przodu. Dwa ostatnie sezony spędziłem w Gdańsku, gdzie wiodło mi się różnie. Teraz chciałem spróbować czegoś nowego. II liga także ma swój poziom i na pewno trzeba się postarać, aby w niej solidnie punktować. Chcę się bawić żużlem, cieszyć swoją dobrą jazdą kibiców.

- Gdzie będzie pan startował oprócz Krosna?
- Trudno powiedzieć. Być może podpiszę kontrakt w Szwecji, jednak tak jak już wspomniałem, starty na żużlu będę łączył z prowadzeniem biznesu, który z pewnością pochłonie sporą część mojego czasu.

- Zna pan kogoś z dotychczasowych zawodników KSM?
- Znam kilku chłopaków, z resztą będzie czas poznać się podczas sezonu. Z Adrianem Szewczykowskim znam się jeszcze z czasów jazdy na minitorze u Bogusia Nowaka. Znam się także dobrze z Michałem Łopaczewskim, tak więc z pewnością będzie mi raźniej na początku w nowym otoczeniu.

- Jak wyglądają pana przygotowania do sezonu?
- Tradycyjnie, jak co roku. Nie dawno jeździłem np. na lodzie. Sprzęt już praktycznie skompletowałem i już dziś mógłbym wsiąść na motocykl. Z jadą na motorze jest jak z jazdą na rowerze, chociaż w tym wypadku pewnie z tym drugim miałbym problemy i na rowerze bym się pogubił (śmiech).

- Na co pana zdaniem będzie stać KSM Krosno w sezonie 2012?
- Mamy młody, waleczny, spragniony dobrych wyników skład, a to jest gwarancją emocjonujących widowisk, a przecież o to chodzi w każdym sporcie.

Rozmawiał Marcin Jeżowski

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.