Na sesji będzie się działo

- Takie “genialne” pomysły mogą skończyć się wyzbywaniem się spółek miejskich – ostrzega Władysław Bukowski (PiS). Fot. Autor

PRZEMYŚL. Czwartkowa (26 kwietnia) sesja Rady Miejskiej zapowiada się “gorąca”.

Wszystko wskazuje na to, że najbliższa sesja Rady Miejskiej Przemyśla zwołana na czwartek (26 kwietnia) do spokojnych nie będzie należała. Powód? W porządku sesji są punkty dotyczące przejęcia przez miasto 114 Szpitala Wojskowego, a także dwa projekty uchwał dotyczące zmian w opłatach za bilety MZK dla honorowych  dawców krwi i ludzi starszych – prezydencki i obywatelski. Najwięcej emocji jednak już teraz budzi u radnych opozycyjnych projekt uchwały zmieniającej zasady wnoszenia, cofania i zbywania udziałów i akcji w spółkach miejskich przez prezydenta miasta. – To próba pozbawienia rady jej podstawowych praw do decydowania o spółkach miasta – ostrzegają radni opozycji.

- Ta uchwała z pozoru wygląda niewinnie – zauważają zgodnie opozycyjni radni: Władysław Bukowski (PiS) i Janusz Zapotocki (SLD). – Ale to tylko pozory – podkreślają. Zdaniem opozycji projektodawca zwyczajnie rozmydla sprawę powołując się na Ustawę o samorządzie gminnym.

– To właśnie ta ustawa mówi, że o udziałach, czy akcjach w spółkach miejskich może decydować jedynie rada – zauważa Zapotocki. Radnych opozycyjnych nie uspokaja jakoś paragraf 4 projektu uchwały, który mówi o tym, że prezydent będzie mógł zbyć udziały w spółkach po uprzednim wyrażeniu opinii przez radę. – Opinia nie jest wiążąca w żaden sposób – stwierdzają Bukowski i Zapotocki. – To tylko przedstawienie stanowiska, które może być negatywne, tylko, że nic z tego nie wyniknie, jeśli ta uchwała “przejdzie” – ostrzegają.

– W Polsce już kilka miast wpadło na “genialny” pomysł, by majątkiem spółek spłacać swe zobowiązania i chce się ich wyzbyć. Skóra cierpnie na myśl o tym, że tak mogłoby stać się w Przemyślu. – wyraża obawę W. Bukowski. Zdaniem J. Zapotockiego sam pomysł przekazania kompetencji rady prezydentowi jest kuriozalny. – To ubezwłasnowolnienie rady – stwierdza radny SLD. – Prezydent to organ wykonawczy, a nie decydujący w takich sprawach – zauważa.

Szpital i bilety też do dyskusji

Radni opozycyjni chcą też dogłębnie poznać szczegóły dotyczące  114 Szpitala Wojskowego, który miasto ma przejąć. Nie obejdzie się też pewnie bez dyskusji o ulgach MZK dla starszych ludzi i honorowych krwiodawców. Projekt obywatelski, który poparło 600 osób zakłada darmowe bilety dla dawców krwi i przemyślan od 70 roku życia (obecnie taka ulga dotyczy 75-latków i starszych). W projekcie prezydenckim natomiast krwiodawcy mogą liczyć na bilet miesięczny za 25 złotych, a 70 –latkowie na darmowe bilety poczekają 5 lat.

Monika Kamińska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.