Na szczęśliwym boisku u „Górali”

– Gramy dobrze, szwankuje jedynie skuteczność. Do Bielska-Białej jedziemy jednak po trzy punkty – zapowiada Bartosz Nowak, pomocnik PGE Stali. Fot. Stal Mielec

FORTUNA I LIGA – W niedzielę pod Klimczokiem obejrzymy kawał widowiska – nie ma wątpliwości Daniel Wojtasz, pierwszy asystent trenera Stali Artura Skowronka.

Mielczanie chcą potwierdzić wysokie aspiracje i przywieźć z Bielska-Białej komplet punktów. Odkąd Stal awansowała na zaplecze ekstraklasy, na boisku Podbeskidzia wyłącznie wygrywała: 1-0, 3-2 i 2-0 w poprzednim sezonie. Tym razem może być trudniej, bo „Górale” rozpoczęli obiecująco. Zremisowali ze spadkowiczem Zagłębiem Sosnowiec i pokonali Chojniczankę. Pojedynek ze Stalą zainauguruje sezon na stadionie w Bielsku-Białej, więc należy się spodziewać wysokiej frekwencji. U „Górali” sporo się zresztą zmieniło – i w dyrektorskich gabinetach, i w kadrze. Nowymi zawodnikami zostali m.in. słowacki bramkarz Martin Polacek, obrońca Kornel Osyra, pomocnicy Tomasz Nowak, Rafał Figiel i Karol Danielak. Niektórzy z tych piłkarzy znają smak ekstraklasy.

Stalowcy także uzbierali 4 punkty, choć powinni ich mieć sześć. Zapłacili jednak za brak skuteczności w ostatnim, zremisowanym 1-1 meczu z Wigrami Suwałki. – Niedosyt jest, ale to dopiero początek sezonu – uspokaja rozgrywający Bartosz Nowak, dla którego był to występ nr 100 w barwach Stali. – W Podbeskidziu jest paru nowych chłopaków, to wymagający rywal, jednak wiemy, jak mamy postępować. Po prostu trzeba szybciej zamykać mecze – dodaje.

Daniel Wojtasz również jest pełen optymizmu. – Najważniejsze, że tworzymy sytuacje. Skuteczność nadejdzie, zaczniemy trafiać do siatki – przekonuje. – Podbeskidzie i Stal mają w składzie indywidualności, posiadają też pomysł na grę i apetyt na coś dużego. Liczę jednak, że to my będziemy górą.

PODBESKIDZIE – PGE STAL
niedziela, godz. 17.45 (transmisja Polsat Sport)

tsz

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o