Na ulicę zbyt swawolny, ale na rondo już nie

- Herman Lieberman został za swoje zasługi doceniony za życia Krzyżem Walecznych i pośmiertnie (w 1941 r.) Orderem Orła Białego. Fot. Archiwum

PRZEMYŚL. Herman Lieberman patronem ronda na skrzyżowaniu ulic Jasińskiego i Batorego.

Projekt uchwały traktującej o tym, by nowo powstałe skrzyżowanie o ruchu okrężnym przy zbiegu ulic Jasińskiego i Batorego w Przemyślu nazwać imieniem Hermana Liebermana wniósł do porządku obrad ostatniej sesji RM radny SLD Janusz Zapotocki. Już wówczas taki pomysł popierało 15 radnych, czemu dało wyraz podpisując się pod projektem uchwały. Podczas głosowania ostatecznie “za” było ich 17, 6 wstrzymało się od wyrażenia zdania, przeciwny nie był nikt. Tym razem wspominane wcześniej “swawolne prowadzenie się” ministra w rządzie Sikorskiego, prawnika i działacza PPS, który pracował m.in. w Przemyślu i Rzeszowie, nie przeszkodziło radnym nazwać jego imieniem ronda. Wcześniej nie zgodzili się, by imię Liebermana nosiła jedna z ulic.

A taki pomysł przedstawił na wrześniowej sesji w swoim projekcie prezydent Przemyśla, Robert Choma. Wówczas jednak Dariusz Iwaneczko, radny PiS i historyk “uświadomił” radnym, że H. Lieberman – choć jego zasługi i związki z Przemyślem są niewątpliwe -  niekoniecznie mógłby świecić przykładem w zakresie tzw. prowadzenia się, a konkretnie skłonności do młodych i pięknych kobiet.

To sprawiło, że “spadł” z projektu prezydenckiego i zastąpił go nie budzący takich wątpliwości moralnych św. Andrzej Bobola. Jak się okazało, w radnych wola upamiętnienia doktora nauk prawnych pochodzenia żydowskiego urodzonego w Drohobyczu jednak była. – Herman Lieberman  był wybitnym  politykiem  i patriotą – przypomniał J. Zapotocki uzasadniając projekt uchwały, który wprowadził do porządku obrad sesji. – Jako prawnik bronił ludzi prześladowanych politycznie – zauważył radny SLD. – Służył w Legionach Polskich i został odznaczony Krzyżem Walecznych, a pośmiertnie Orderem Orła Białego – podkreślał.  – Zainicjował budowę Domu Robotniczego w Przemyślu ,który do dziś  służy tutejszej  społeczności – dodał Zapotocki.

Po wymienieniu tych zasług H. Liebermana jego “wątpliwe prowadzenie się” wspomniane dwa miesiące wcześniej nie miało już znaczenia i 17 radnych uznało, że jest godzien, by rondo przy Jasińskiego i Batorego nosiło jego imię. W tym miejscu przewodniczący Rady, Jan  Bartmiński (PO) przypomniał, że na przemyskim cmentarzu żydowskim znajduje się symboliczny grób H. Liebermana. – Cieszę się, że pan przewodniczący o tym wspomniał  – powiedział J. Zapotocki i dodał, że należałoby pomyśleć o dorocznym upamiętnianiu tej postaci podczas obchodów Dnia Niepodległości. Nikt nie wyraził sprzeciwu wobec tej propozycji.  Wygląda więc na to, że o Hermanie Liebermanie społeczność Przemyśla będzie miała okazję wkrótce dowiedzieć się więcej i to nie tylko w kwestii, jak się prowadził.

Monika Kamińska

do “Na ulicę zbyt swawolny, ale na rondo już nie”

  1. blokers

    …sklonności do młodych i pięknych kobiet”…ma kazdy normalny chłop noszący TO w gaciach.Co tu dziwneego?Chyba ,że ten pisowski aparatczyk nalezy do grona kochających inaczej

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.