Na wakacjach nie było leniuchowania

Fot. Wit Hadło

PLUSLIGA. Mistrzowie Polski podczas ostatnich trzech miesięcy nie próżnowali.

Siatkarze Asseco Resovii od ub. czwartku rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu. Mistrzowie Polski już na wstępie prezentują się bardzo dobrze, co nie jest żadnym zaskoczeniem dla Andrzeja Zahorskiego, trenera od przygotowania fizycznego w ekipie z Rzeszowa.

- Forma zawodników jest, jak na ten etap, bardzo dobra – mówi ANDRZEJ ZAHORSKI. – Większość zawodników znam z poprzedniego sezonu i łatwiej mi było ułożyć przez trzy miesiące tzw. wolne programy indywidualne. Jestem spokojny o ich formę i przygotowanie. Ręczę za to głową, że na pewno są na wyższym poziomie niż w ubiegłym roku. Generalnie ich okres wolnego od ostatniego meczu trwał maksymalnie 2-3 tygodnie. W pozostałym czasie mieli indywidualne ćwiczenia od 3 do nawet 5 jednostek treningowych. Tak więc są dobrze przygotowani wydolnościowo, siłowo i motorycznie.

- Pomógł w tym indywidualny program ćwiczeń przez ostatni miesiąc, do którego zawodnicy mieli się zastosować.
- To nie tylko lipiec, bo całe trzy ostatnie miesiące byli w treningu. Udało nam się wywołać w ich świadomości przekonanie, że dobre przygotowanie do sezonu gwarantuje lepszy wynik i mniejsze ryzyko kontuzji, a co najważniejsze, dzięki temu dłużej pograją w siatkówkę.

- W poprzednim sezonie też zawodnicy mieli podobny cykl indywidualnych przygotowań?
- Tylko przez ostatni miesiąc przed rozpoczęciem przygotowań. Wówczas większość zawodników nie znałem i nie było okazji żeby wcześniej się z nimi spotkać. Rozpisać trening to jedna sprawa. Jak to się mówi – papier wszystko przyjmie i wytrzyma, a później konsekwencje mogą być już dużo gorsze. W takim przypadku nie znam techniki wykonywania ćwiczeń, ani poziomu wydolności tlenowej, więc takie teoretyczne pisanie nie miało racji bytu i było bezcelowe. Teraz, jak już znam tych chłopaków, jest zasadne.

- Czy któryś z zawodników po wakacyjnej przerwie wrócił z nadwagą?
- Generalnie nadwagi nie ma. Poziom tkanki tłuszczowej a poziom tkanki mięśniowej jest inny niż w okresie startowym i to jest normalne. Co innego jest ćwiczyć na siłowni i w terenie, a co innego być w trakcie sezonu w meczu, gdzie są zupełnie inne obciążenia.

- Jak będą wyglądały przygotowania na tym pierwszym etapie?
- To będzie standardowy sposób przygotowań. Dużo ćwiczeń na siłowni, w terenie i stopniowe wchodzenie w zajęcia specjalistyczne, czyli z piłką. Na początku mamy 6 zawodników plus dwóch młodych i jeden sprowadzony gościnnie, czyli Tomek Józefacki. Pierwszy miesiąc będzie najbardziej obciążający. W tym okresie, kiedy będziemy wchodzić w obciążenia, planujemy do południa 4 siłownie tygodniowo, a do tego 2-3 zajęcia w terenie. Po południu, już w hali, zajęcia poprzedzone będą dłuższą rozgrzewką także pod kątem poprawiania zdolności motorycznych, może z wyjątkiem szybkości, ponieważ w tym okresie jest jeszcze na to za wcześnie.

- Czyli od samego początku przygotowań mocno zaczynacie?
- Tak, ponieważ wiem, że zawodnicy są przygotowani i nie mają braków fizycznych. Jak już powiedziałem wcześniej, daję sobie rękę czy głowę nawet obciąć, że chłopcy są świadomi i dobrze przygotowani do treningów na pełnych obrotach.

- Kiedy dołączy do zespołu pozostałych siedmiu zawodników, którzy walczą na igrzyskach olimpijskich w Londynie?
- Mam nadzieję, że jak najpóźniej, bo to oznaczałoby, że będą grali o medale, czyli do 12 sierpnia. Wszyscy serdecznie im tego życzymy. Jak zagrają swój ostatni mecz, to będzie nam łatwiej określić kiedy do nas dołączą. O tym jednak zadecyduje trener Andrzej Kowal. Myślę, że na pewno kilka dni wolnego otrzymają.

- Czy dla nich będzie przygotowany jakiś inny cykl treningowy?
- Oni są w formie startowej i wystarczy im kilka dni wolnego, żeby odpoczęli psychicznie od tego, co się w tej chwili dzieje. Fizycznie też potrzebują odpoczynku, bo po lidze mieli tylko parę dni przerwy i od razu wzięli się do ostrej pracy w Spale. Oni są na takim poziomie, że ta przerwa po igrzyskach nie spowoduje jakichś większych strat tych wszystkich parametrów motorycznych. Na pewno wejdą od razu w trening na takim etapie, na którym będzie ta szóstka, którą teraz dysponujemy.

Rozmawiał RAFAŁ MYŚLIWIEC

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.