Nad Sanem chcą się odkuć

Piłkarze Strumyka w pierwszym meczu sezonu z Podlasiem (3-3) udowodnili, że niełatwo ich złamać. Czy w Krośnie beniaminek także pokaże lwi pazur?

III LIGA. Krzysztof Szymański wraca do Krosna, faworyt w mieście śmigłowców.

W drugiej kolejce najciekawiej powinno być w Przemyślu, gdzie Polonia zechce się odkuć – kosztem Stali Sanok – za nieudany występ w Radzyniu Podlaskim. Faworyta ligi, Partyzanta, czeka niełatwa przeprawa w Świdniku.

Na inaugurację padło zaledwie 17 goli, aż sześć w Łańcucie w pojedynku Strumyka z Podlasiem. Drużyna z Białej Podlaskiej prowadziła 2-0, potem 3-1, ale beniaminek nie poddał się i zdołał wywalczyć punkt. Teraz malawianie postraszą w Krośnie.

“Szymek” nie poszaleje?
- Strumyk udowodnił, że nie będzie chłopcem do bicia, ale to my gramy dłużej w tej lidze, na naszym boisku niechętnie oddajemy punkty i generalnie posiadamy więcej atutów – twierdzi Tomasz Wacek, trener Karpat.
Prezes beniaminka Roman Dańko przyznaje, że faworytem są gospodarze, ale obiecuje, iż Strumyk tanio skóry nie sprzeda. – Jedziemy powalczyć. Kto wie, może znów będziemy świadkami thrillera ze szczęśliwym zakończeniem? – uśmiecha się. Dańko zapewnia, że ewentualna porażka nie popsuje atmosfery. – Niezależnie od wyniku, w drodze powrotnej zarząd klubu zabierze piłkarzy na obiad. Miłą tradycję należy pielęgnować – podkreśla.
Przeciwko Karpatom zagra Krzysztof Szymański, były napastnik tej drużyny. – Znamy jego atuty i sprawimy, że nie poszaleje – puszcza oko trener Wacek.

Nieco inna Polonia
- Pierwszy mecz nam nie wyszedł, ale żeby o nim zapomnieć, trzeba się rozprawić ze Stalą – mówi przed spotkaniem z sanoczanami Krzysztof Stefanowski, szkoleniowiec Polonii. Przemyślanie zaliczyli falstart, przegrali 0-3 z beniaminkiem Orlętami Radzyń Podlaski i w sobotę na boisko wybiegnie nieco inna jedenastka. – Zmiany w składzie będą. Należy się spodziewać m.in. pomocnika Michajło Riabyja, który wrócił po weselu – zapowiada Stefanowski. O rywalu ma jak najlepsze zdanie. – Stal jest szalenie wymagającym przeciwnikiem.

Sanoczanie w sezon weszli dużo lepiej i to do nich należeć będzie przewaga psychologiczna. – Podrażniona Polonia zapewne wysoko zawiesi poprzeczkę. Jednak ostatnio nad Sanem wygrywaliśmy, więc liczymy na powtórkę z historii – zaznacza Zbigniew Radożycki, kierownik Stali.

Zespół z Grodu Grzegorza na inaugurację rozprawił się z Avią, najbliższym rywalem Partyzanta. – W Świdniku żadna przykrość mnie nie spotkała i mam nadzieję, że w ten weekend będzie podobnie – komentuje w swoim stylu Mirosław Kalita. Opiekun zespołu z Targowisk obiecuje, że jego zawodnicy nie ustawią przed bramką autobusu. – Mamy ludzi, którzy potrafią się znaleźć w ataku. Kto wie jednak, czy kluczem do zwycięstwa nie okażą się stałe fragmenty. To atut obu drużyn – dodaje.

UNIA – CHEŁMIANKA
Po meczu z Karpatami (0-1) trener Unii Piotr Brzeziński narzekał na brak skuteczności. Z Chełmianką mocni kadrowo “chemicy” powinni sobie poradzić, choć o spacerku muszą zapomnieć.

STAL MIELEC – ZACZERNIE
Jedni i drudzy na starcie nie powąchali punktu. Teraz każdy wynik jest możliwy.
TOMASOVIA – IZOLATOR
Zespół z Tomaszowa zremisował na boisku Siarki, więc biało-zieloni z Boguchwały muszą się mieć na baczności. Chyba, że Tomasz Walat pójdzie za ciosem…

PODLASIE – SIARKA

Tarnobrzeżanie nie są faworytem – trafiają na rywala piekielnie mocnego fizycznie i groźnego w ataku. Siarka powinna jednak pamiętać, że najsłabszą stroną Podlasia jest defensywa.

Tomasz Szeliga

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.