Nadprogramowe emocje

Fot. Wit Hadło

SIATKÓWKA. LSK. Developres zapisuje na koncie czwartą wygraną za trzy punkty.

Developres SkyRes sięgnął po czwarte zwycięstwo z rzędu bez straty punkty. W sobotę, choć mecz trwał tylko trzy sety, emocji nie brakowało, zwłaszcza w ostatniej partii, która trwała blisko czterdzieści minut.

Na początku I seta Developres kilka razy odskakiwał na dwa punkty przewagi, ale rywalki szybko niwelowały straty. Przy stanie 6:6 rzeszowianki zdobyły trzy punkty z rzędu i wyszły na prowadzenie, którego nie oddały już do końca. Miejscowe raz za razem nękały rywalki skuteczną zagrywką i ich przewaga sukcesywnie rosła (13:9, 20:15). Wydawało się, że emocji już nie ma co się spodziewać, a tymczasem bydgoszczanki zaczęły w błyskawicznym tempie odrabiać dystans. Po zagrywce Patrycji Balmas przewaga Developresu stopniała do jednego „oczka” (21:20). Za chwilę niemoc zespołu w ataku przełamała Jelena Blagojević i do końca tej partii punktowały już tylko rzeszowianki. Jeszcze bardziej jednostronny przebieg miał drugi set. W nim zespół trenera Stephana Antigi już na początku wypracował sobie wysoką przewagę, którą już bez przestojów dowiózł do końca.

Początek trzeciego seta nie zapowiadał tylu emocji. Developres błyskawicznie – dzięki skutecznemu blokowi – zbudował wysoką przewagę. Wydawało się, że rywalki nie będą już w stanie się podnieść, ale te ambitnie walczyły do końca. Już w połowie seta odrobiły straty, a nawet wyszły na prowadzenie 14:12. Zaniepokojony takim obrotem sprawy trener Stephane Antiga dokonał zmiany na rozegraniu. Za Natalię Valentin-Anderson weszła Anna Kaczmar i Developres znów złapał swój rytm. Rzeszowianki wygrywały 16:14, ale rywalki wcale nie zamierzały odpuszczać i doprowadziły do emocjonującej końcówki. W niej trwała zacięta wymiana ciosów. Z jednej strony nie do zatrzymania była Katarzyna Zaroślińska-Król, a z drugiej Patrycja Balmas. Kilka razy zaiskrzyło nawet pod siatką. – To jest mecz, emocje i czasami tak bywa. Co było na boisku, to jest już historia, a po meczu wszystko jest w porządku – mówiła atakująca Developresu. Bydgoszczanki miały dwie piłki setowe, ale ich nie wykorzystały, natomiast miejscowe przy piątym setbolu (Zuzanna Efimienko Młotkowska zablokowała Monikę Fedusio) zamknęły mecz. – To jest piękno sportu i siatkówki, że nawet taka przewagę, jaką miałyśmy na początku III seta, nie jest niekiedy wystarczająca – mówi wybrana MVP meczu Katarzyna Zaroślińska-Król i dodaje. – Może i taki set też był nam potrzebny, żebyśmy grały na przewagi i wygrały. Gdy gra się „piłkę za piłką”, trzeba mieć mocne nerwy i umieć utrzymać je na wodzy. Jak się wygrywa po takich emocjonujących końcówkach, to też buduje zespół. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo wygrałyśmy kolejny mecz bez straty seta.  Najważniejsze są punkty. Nie oglądamy się na nikogo, nie kalkulujemy tylko po prostu wychodzimy i chcemy wygrać. Ja nie rozpatruję kolejnego rywala, z którym gramy w kategoriach słabszy, mocniejszy tylko chcę wygrywać i do każdego przeciwnika podchodzę skoncentrowana. Myślę, że cały zespół też tak robi. Chcemy wygrywać, jest ten głód i to jest najważniejsze – kończy Zaroślińska-Król.

DEVELOPRES Rzeszów 3
BP PAŁAC Bydgoszcz 0
(25:20, 25:18, 31:29)
DEVELOPRES:
Valentin-Anderson 5, Mlejnkova 15, Efimienko-Młotkowska 5, Zaroślińska-Król 22, Blagojević 11, Witkowska 6 oraz Krzos (libero), Hawryła 1, Frantti, Kaczmar 1, Grabka.
PAŁAC:
Mazurek, Fedusio 14, Ziółkowska 6, Vanzurova 7, Żurowska 7, Stencel 11 oraz Jagła (libero) oraz Biedziak, Rapacz, Balmas 10, Reszelewska (libero).
Sędziowali:
W. Głód i M. Twardowski. Widzów: 3074. MVP: Katarzyna Zaroślińska-Król.

rm

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
ROMAN Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
ROMAN
Gość
ROMAN

No 70 minut i się zacznie !

ROMAN
Gość
ROMAN

I tak dalej robić punkty jest szansa jak nigdy –
kolejne 4-ry mecze na Podpromiu
Nasze Panie do boju !!!!!!!!!!!!!