Nadwrażliwy Urząd Kontroli Skarbowej

Urząd Kontroli Skarbowej w Rzeszowie wystosował sprostowanie dotyczące tekstu, w którym... nawet nie padło sformułowanie UKS w Rzeszowie.

RZESZÓW. Czy nie wolno o nich źle pisać?

Po kilku publikacjach na naszych łamach dotyczących Urzędu Kontroli Skarbowej (UKS) w Rzeszowie, instytucja ta wystosowała do nas szereg pism, będących odpowiedzią na niewygodne artykuły. Co szczególnie dziwne, jedno ze sprostowań (opublikowane przez nas w czwartek)  dotyczyło publikacji “Przedsiębiorcy mogą odzyskać pieniądze”, która nie dotyczyła UKS w Rzeszowie. Postanowiliśmy raz jeszcze skomentować tę sytuację.

Stare polskie porzekadło mówi „uderz w stół, a nożyce się odezwą”. Tak i w wypadku artykułu “Przedsiębiorcy mogą odzyskać pieniądze”, dotyczącego wyroku Trybunału Konstytucyjnego zachował się UKS w Rzeszowie. Tekst nie dotyczył bezpośrednio tego urzędu, a mówił o ogólnym zjawisku i postanowieniu Trybunału Konstytucyjnego, który zakwestionował przepisy, na podstawie, których działał fiskus w całej Polsce. W tekście nie znalazło się nawet słowo o rzeszowskim UKS.

A to ciekawe…

Dziwne więc, że z odpowiedzią na artykuł nie wystąpiło np. Ministerstwo Finansów. Zrobiła to natomiast Pani rzecznik rzeszowskiego urzędu z upoważnienia swojego dyrektora. UKS w Rzeszowie, który wyrywa się przed szereg i tłumaczy za wszystkie UKS-y w Polsce. Z wyjaśnień wynika niewiele i nie podważają głównych tez tekstu, mianowicie orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego wypadło na korzyść podatników i o zwrot odsetek można się starać. Mam tylko nadzieję, że Pan dyrektor ma ważniejsze obowiązki oprócz zlecania swoim pracownikom tropienia nawet najdrobniejszych błędów dziennikarzy i prostowania ich nawet w przypadku, kiedy sprawy nie dotyczą jego samego.

Tajny dyrektor?

Dodać warto, że ów dyrektor pomimo licznych próśb ze strony naszej redakcji nigdy nie zdecydował się na rozmowę z nami. Za to widać bardzo chętnie chowa się za plecami Pani Rzecznik, jej ręką śle sprostowania w nawet najbłahszych nie dotyczących go sprawach, a sam nie ma odwagi na spotkanie z dziennikarzami. Cezary Koba, dyrektor UKS w Rzeszowie, nie zgodził się też na publikację swojego wizerunku. Decyzja zrozumiała w wypadku kontrolerów skarbowych, ale czy ich dyrektor kierujący urzędem pracuje w tajnej służbie, żeby jego wizerunek był tajny?

Zasadnicze pytania bez odpowiedzi

Co warte podkreślenia gdy “Super Nowości” opisywały skargi przedsiębiorców na działanie rzeszowskiego UKS, urząd ten nie ustosunkował się do zarzutów stawianych przez przedsiębiorców. W odpowiedzi na te artykuły otrzymaliśmy natomiast pismo zarysowujące nam historię skarbowości w Polsce i podstawę prawną na jakiej działa Urząd Kontroli Skarbowej. Urząd nie wyjaśniał jednak historii, jakie opowiedzieli nam podkarpaccy przedsiębiorcy na temat działań kontrolnych prowadzonych przez pracowników rzeszowskiego UKS.

Artur Getler

do “Nadwrażliwy Urząd Kontroli Skarbowej”

  1. Olo

    Mam wrażenie, że zazwyczaj majacy coś na sumieniu podnoszą wielkie larum! Powiedzmy sobie prawdę, ten kto płaci podatki, daje ludziom paragony, nie ukrywa swoich dochodów może spać spokojnie! Przykładów nie fiskalizowania można podać tysiące! Np. bilety do klubów czy dyskotek. A ludzie się oburzają, ale nie zdają sobie z tego sprawy, że to oni są właśnie okradani, bo pieniądze z podatku vat (które każdy z nas płaci w cenie towaru czy usługi0 trafiają po prostu do złodziei, którzy nie biją paragonów! Nie lamentujmy więc na US bo gdyby nie oni, bylibyśmy w tej chwili jak Grecja, gdzie nikt nie płaci podatków i nie kontroluje tego!

  2. davsol

    Dobry artykuł, takich więcej.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.