Najbardziej opóźniona inwestycja kolejowa w Polsce

Na niektórych podkarpackich odcinkach linii kolejowej z Krakowa do Rzeszowa przeprowadzono już palowanie słupów trakcyjnych. Fot. PKP PLK

RZESZÓW, PODKARPACIE. Dopiero w 2015 roku pojedziemy szybciej pociągiem do Krakowa?

Dopiero w 2015 roku zakończą się prace przy modernizacji linii kolejowej Kraków-Rzeszów. Takie informacje przekazał na ubiegłotygodniowej konferencji w Tarnowie, Maciej Dutkiewcz, rzecznik prasowy Centrum Realizacji Inwestycji PKP Polskie Linie Kolejowe. Potwierdziły się więc nasze informacje z końca października, gdy pisaliśmy, że w 2014 roku pociągi nie będą jeszcze jeździć po nowych torach.

Wciąż więc terminy zakończenia modernizacji linii kolejowej zmieniają się. Jeszcze w 2010 roku, przedstawiciele PKP obiecywali, że na Euro 2012 pociągi na trasie Kraków-Rzeszów pojadą 160 km na godzinę. W tym roku bowiem tory na ponad 138 kilometrach miały być wymienione na nowe. Okazało się to jednak niemożliwe. Kolejny termin, który wyznaczono to 2013 rok. Pewne jest już, że za rok roboty się nie zakończą. Tak samo będzie w 2014 roku. Czy będzie to możliwe w 2015 roku? Czas pokaże, czy są to kolejne obiecanki-cacanki.

- Planujemy zakończyć prace modernizacyjne  z Krakowa do Rzeszowa w 2015 roku – mówił na konferencji Maciej Dutkiewicz, rzecznik prasowy Centrum Realizacji Inwestycji PKP PLK. – Koszt tej inwestycji to 4,6 miliarda złotych, z tego z funduszu UE – 2,18 mld zł.

Modernizacja wiąże się również z przebudową i budową 138 wiaduktów, mostów i estakad. Zlikwidowanych zostanie 49 przejazdów w poziomie  szyn, a na 11 zostaną zamontowane nowe urządzenia samoczynne sygnalizacji przejazdowej. Gruntownej przebudowie zostaną poddane także urządzenia sterowania ruchem kolejowym i telekomunikacyjne. W całości zostanie wymieniona sieć trakcyjna nad torami. W ramach projektu założono też budowę przejść dla pieszych oraz dostosowanie do ich potrzeb łącznie 44 mostów, wiaduktów i przepustów.

PKP PLK prowadzą obecnie roboty modernizacyjne na odcinkach o łącznej długości około 70 km. Wykonano już przebudowę torów na szlakach małopolskich: Tarnów-Wola Rzędzińska, Czarna-Tarnowska-Grabiny oraz podkarpackich: Dębica-Ropczyce i Trzciana-Rudna Wielka.

Mariusz Andres

do “Najbardziej opóźniona inwestycja kolejowa w Polsce”

  1. sokół

    Jedno z najważniejszych połączeń na południu Rzeszów-Jasło to największa porażka PKP jak do tej pory. Tu potrzeba szybko zamontować trakcję elektryczną. Pociągi towarowe jadą tu z predkością 30 km/h, a często wolniej, bo spalinowa ciuchcia nei jest w stanie uciągnąć składu. Dawniej dwie ciuchcie były podczepiane, teraz oszczędności i jest jedna.

  2. clonx

    podróż do krakowa dzisiaj to rzeczywiście katorga.
    wymianę torów rozumiem – ale po co jeszcze wymiana trakcji…..
    trakcja przydałaby się na modrrnizowanym odcinku Rzeszów – Jasło – mamy przecież XXI wiek. tymczasem pociągi z Warszawy do Zagórza trzeba w Rzeszowie podczepiać pod ciuchcie spalinową – kompromitacja po prostu.
    Do tego zauważyłem że podkarpacie zostało w tyle za innymi województwami: mieszkańcy innych województw powołały swoje koleje (np. śląskie, mazowieckie, wielkopolskie itd.), jeżdzą nowoczesnymi składami a u nas tyle co się udało to wycofać stare piętrowe wagony by zastąpić je równie zdezelowanymi składami elekrtycznymi EN57. porażka. mam wrażenie że zamiast iść do przodu zwyczajnie się cofamy .
    Nikt też nie wpadł na pomysł by wykorzystać podrzeszowskie stacyjki (Załęże przez Rzeszów GŁ. aż do boguchwały na przykład). Dojazd byłby o wiele szybszy i z pewnością wielu przesiadłoby się do pociagów zamiast telepać się podmiejskimi autobusami.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.