Najcięższy sezon od lat

Fot. Stal Mielec

Rozmowa z TOMASZEM MOCHOCKIM, rozgrywającym Stali Mielec

– Dopiero baraże zapewniły Stali utrzymanie. Chyba nikt z Was nie podejrzewał, że tak to wszystko będzie wyglądać?
– Szczerze mówiąc, od 13 lat był to dla mnie najcięższy sezon – i to pod każdym względem: fizycznym i psychicznym. Zaczęliśmy treningi 2 lipca, a rozgrywki zakończyliśmy jako ostatni 29 maja. Niemal non stop mieliśmy jednak dodatkowo nad sobą „bata”, bo wyniki nie były najlepsze, a to oznaczało ciągle balansowanie na krawędzi pozostania w SuperLidze. W końcówce sezonu nastąpiło już apogeum.

– Okoliczności uniknięcia spadku też były niecodzienne. W Lubinie nie brakowało nerwów.
– Przed ostatnim spotkaniem fazy play-out musieliśmy wygrać na wyjeździe z Zagłębiem i akurat tego, że to zrobimy, byliśmy pewni. Nie wszystko zależało jednak od nas, gdyż zwyciężyć musiało też Wybrzeże. Po zakończeniu naszego meczu nie było żadnej radości, tylko nasłuchiwanie wieści z derbów Pomorza. Nie powiem: buzowały w nas emocje, kiedy okazało się, że będą tam rzuty karne, tym bardziej że mieliśmy świadomość, iż Wybrzeże nienajlepiej radzi sobie na 7. metrze. Na szczęście skończyło się happy-endem.

– Na przekroju kilku miesięcy zespół prowadziło czterech trenerów. Nie za dużo zamieszania?
– Nie chciałbym się wypowiadać w tych sprawach. To decyzje władz klubu, które my musimy uszanować.

– Na drodze do spokoju znów stanęły Wam też jednak kontuzje. Gabinety lekarskie z pewnością nie są ulubionym miejscem „Czeczeńców”.
– Oj tak. Tych urazów było sporo. Choćby Łukasz Janyst i Marcin Miedziński przeszli po dwie operacje. Aż ciężko dziś zliczyć wszystkie kontuzje, które dotknęły Stal, nie mówiąc już o tzw. drobnych przypadłościach, wykluczających z gry na 4 – 6 tygodni.

– Tym bardziej trzeba teraz wygrzać kości. Wczasy już zaplanowane?
– Tak, lecimy ze znajomymi naładować akumulatory na Minorkę. Do treningów wracamy w połowie lipca, choć szczegóły poznamy dopiero wtedy, gdy klub ogłosi nazwisko nowego trenera.

Rozmawiał TOMASZ CZARNOTA

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o