Mężczyźni są drożsi w leczeniu. Najdroższy pacjent kosztuje 3,4 mln zł

Kosztochłonna jest hospitalizacja na oddziałach intensywnej opieki medycznej, nie da się ich jednak ograniczyć, gdyż wszystkie procedury tam wykonywane są zabiegami ratującymi życie. Fot. Wojciech Preisner

PODKARPACIE. NFZ: Roczny koszt leczenia 578 chorych (z regionu) przekroczył 100 mln zł, 19 wygenerowało koszt po ponad 500 tys. zł

Terapia roczna, tylko tych, blisko 600 “drogich” pacjentów, pochłonęła z budżetu podkarpackiego oddziału NFZ prawie 115 mln zł (prawie 60 proc. chorych z tej grupy to mężczyźni). To i tak niedużo, biorąc pod uwagę, że najdroższy pacjent w kraju kosztował blisko 3,4 mln zł. Za które terapie NFZ płacił tak dużo?

Najdroższe jest leczenie chorób genetycznych. Roczna terapia mukopolisacharydozy typu II jednego chorego pochłania aż 1 mln 452 tys. zł (co przy 36 pacjentach w Polsce daje ponad 52 mln 200 tys. zł). W przypadku zapalenia mózgu koszty leczenia w 2011 roku sięgały od 200 do nawet 400 tys. zł. Zdarzały się ofiary poparzeń, którym ratowano zdrowie za 230 tys. zł. Podobne koszty niosły ze sobą urazy kręgosłupa, a nawet leczenie osoby, która zadławiła się we własnym łóżku (200 tys. zł).

92 proc. budżetu NFZ “idzie” na szpitalnictwo
- Średni koszt leczenia jednego pacjenta w I kwartale 2012 roku na oddziale intensywnej terapii wyniósł na Podkarpaciu blisko 33 tys. zł, (dziecka ponad 29 tys. zł) – mówi Marek Jakubowicz, rzecznik POW NFZ w Rzeszowie. – Nieco taniej, ponad 11 tys. zł kosztowała hospitalizacja na oddziale kardiologii, oraz leczenie ostrych zespołów wieńcowych (ok. 12 tys. zł). Aż 63 tys. zł fundusz płacił za zabieg endowaskularny tętniaka aorty, a ponad 32 tys. zł ten sam zabieg wykonany na naczyniach mózgowych. Trochę tańsze są duże zabiegi klatki piersiowej, bo kosztują tylko 18 tys. zł i operacja kardiochirurgiczna – 14 tys. zł. Za endoprotezoplastykę (wymiana stawów) NFZ płaci 13500 zł.

Mężczyźni są kosztowniejsi
W grupie pacjentów, których koszty rocznej terapii w 2011 r. przekroczyły 100 tys. zł, ponad połowę (53 proc.) stanowili mężczyźni. U chorych, których roczne koszty kuracji przekroczyły 500 tys. zł – udział panów przekroczył 58 proc., a udział kosztów ich leczenia wyniósł 64 proc. Wśród osób, których koszty leczenia w roku 2011 przekroczyły 500 tys. zł, na leczenie żadnej pacjentki nie przeznaczono kwoty większej niż 2 mln zł. W przypadku mężczyzn miało to miejsce w przypadku 12 osób (faktem jest jednak, że najbardziej kosztochłonna mukopolisacharydoza typu II występuje głównie u chłopców).

Istnieje też związek pomiędzy wiekiem i liczbą “kosztownych” chorych – większość to osoby pomiędzy 50. a 69. rokiem życia. Tu też przeważają panowie.

Terapie przeliczone na złotówki
Analiza wykazała, że pacjentów, których roczne koszty leczenia w 2011 r. przekroczyły 100 tys. zł (średnio158 tys. zł na 1 chorego) było w Polsce 13 815 tys., a na ich leczenie przeznaczono w sumie prawie 2,2 mld zł. Osób, których terapie przekroczyły 500 tys. zł było 187, a łączne koszty dla tej grupy przekroczyły nieznacznie 183 mln zł. Średni koszt leczenia w tej grupie pacjentów był równy prawie 989 tys. zł.

Czemu miała służy analiza? Według Andrzeja Troszyńskiego, rzecznika NFZ w Warszawie chodziło o uzyskanie i zaprezentowanie danych na temat kosztów ponoszonych przez NFZ na ochronę zdrowia, bo osoby ubezpieczone powinny wiedzieć, na co są wydawane ich pieniądze.

Anna Moraniec

do “Mężczyźni są drożsi w leczeniu. Najdroższy pacjent kosztuje 3,4 mln zł”

  1. scr

    „Mężczyźni są kosztowniejsi” …Ale proaganda feminazistowska!
    Jest tak dlatego, że niemal wyłącznie mężczyźni pracują w niebezpiecznych zawodach: policjantów, górników, strażaków, wojskowych, ochroniarzy, służb specjalnych, kierowców zawodowych, itd. Ponadto, w innych zawodach tylko mężczyźni wykonują te najcięższe i najbardziej niebezpieczne czynności. Wypadkowość wśród mężczyzn jest ponad dwukrotnie większa niż w przypadku kobiet.
    http://archiwum.ciop.pl/22614.html

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.