Najtańszy chleb będzie wkrótce kosztował 5 zł?

PODKARPACIE. Mąka drożeje z dnia na dzień, więc ceny chleba będą coraz bardziej słone

Rok temu bochenek 0,7 kg baltonowskiego chleba można było kupić za 1,80 – 2,00 zł. Dziś taki sam chleb kosztuje 2,50 – 2,90 zł. Piekarze obawiają się, że w maju tego roku cena najtańszego chleba przekroczy 4 zł, a może nawet dojść do 5 zł. Wszystkiemu winna jest cena mąki, która rośnie niemal z dnia na dzień.

- W ciągu miesiąca mąka podrożała o połowę – mówi Henryk Szczęch, właściciel rzeszowskiej piekarni Iza. – Dziś nikt nie potrafi przewidzieć, czy jest to chwilowy skok cen w górę, czy tez początek trwałej tendencji zwyżkowej. Nie do końca są bowiem jasne przyczyny tej podwyżki. Jeżeli jednak ten wzrostowy trend cen mąki będzie się utrzymywał, to nie będzie wyjścia. Ceny pieczywa będą musiały pójść w górę.

Dlaczego mąka drożeje?

Przyczyn wzrostu cen mąki jest wiele. Ma na to wpływ zarówno sytuacja na rynku krajowym, jak i na światowych giełdach rolnych. Ubiegłoroczny słaby urodzaj spowodowany wiosennymi powodziami w Polsce sprawił, że ziarna wysokiej jakości było bardzo mało i jego ceny już w sierpniu zaczęły gwałtownie rosnąć. Młynarze zapełniali więc swoje magazyny i dzięki temu do końca ubiegłego roku cena mąki była dość stabilna i oscylowała wokół 1 zł za kilogram.

Zapasy ziarna się jednak skończyły i trzeba kupować nowe, znacznie droższe. W dodatku w kraju niełatwo już znaleźć dobre ziarno w jakiejkolwiek cenie. Z importem natomiast jest problem.

- Ceny ziarna na światowych giełdach też rosną w zastraszającym tempie – twierdzi Henryk Szczęch. – Spowodowały to klęski u największych producentów zbóż. Katastrofalna powódź nawiedziła najpierw Australię, a teraz Brazylię. Rosja wstrzymała całkowicie eksport zbóż, a na Ukrainie także nie ma ziarna. Niewielkie zapasy podobno ma Słowacja, ale tam też ceny bardzo wzrosły. W tej chwili młyny ratują się jeszcze importem z Węgier, jednak nie wiadomo na jak długo pozwoli to utrzymać cenę mąki na obecnym poziomie.

Analitycy rynków rolnych nie są zgodni w opracowywanych prognozach. Jedni uważają, że obecny wzrost cen mąki jest chwilowym skokiem i jeszcze w styczniu nastąpi wyraźna obniżka. Bardziej sceptycznie nastawieni przewidują, że rozpoczął się trwały trend wzrostowy i w maju hurtowa cena mąki pszennej może przekroczyć nawet 2 zł za kilogram. Jeżeli sprawdzi się ten czarny scenariusz, to za najtańszy 70-dekagramowy bochenek chleba baltonowskiego trzeba będzie płacić nawet po 4 – 5 zł.

Krzysztof Rokosz

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.